Bardzo dobre wiadomości! Z gospodarką jest lepiej niż ktokolwiek się spodziewał

Nasza gospodarka radzi sobie lepiej niż przewidywali ekonomiści. GUS podał właśnie najnowsze dane


O czym przeczytasz?

Gospodarka wygrywa z epidemią

Wreszcie mamy bardzo dobre wiadomości o tym, jak nasza gospodarka radzi sobie z epidemią.

Gospodarka się skurczyła, ale mocno wzrosła

GUS podał dane, dotyczące produktu krajowego brutto w III kwartale 2020 r. Są one wciąż gorsze niż wynik sprzed roku, czyli z III kwartału 2019 roku. W tym ujęciu zanotowaliśmy spadek o 2 proc. Przy zastosowaniu danych niewyrównanych sezonowo, a więc przy uwzględnieniu cen średnich z ubiegłego roku, ten spadek wyniósł 1,6 proc. I choć dwa kolejne kwartały kurczenia się gospodarki oznacza, że jesteśmy w pierwszej od blisko 30 lat recesji, to wbrew pozorom jest też się z czego cieszyć.

Dlaczego? Chodzi o to, że nasza gospodarka po lockdownie w II kwartale urosła w III kwartale aż o o 7,7 proc. To bardzo dobry wynik, oznacza, że w przedostatnim kwartale roku udało się nam odrobić dużą część strat, jakie ponieśliśmy w II kwartale – wtedy w porównaniu do pierwszych trzech miesięcy roku gospodarka skurczyła się o 8,2 proc.

To znakomita wiadomość – zostało nam do odrobienia już stosunkowo niewiele. I choć IV kwartał może już nie być taki dobry, bo liczba zachorowań znowu wzrosła, to jednak o załamaniu na skalę tego z wiosny raczej nie ma mowy.

Przemysł radzi sobie dobrze, a budownictwo odrabia straty

Ten wzrost gospodarki to przede wszystkim zasługa przemysłu. We wrześniu pod względem tempa wzrostu produkcji przemysłowej byliśmy na pierwszym miejscu w Unii Europejskiej. Na dodatek byliśmy zaledwie jednym z dwóch krajów, który notował wzrost w tej dziedzinie – obok Portugalii. Reszta Unii była na minusie.

Z dołka nie wyszło jeszcze budownictwo – we wrześniu produkcja budowlano-montażowa była o prawie 10 proc. niższa niż we wrześniu 2019 roku. Ale ta branża coraz mocniej się rozpędza – w stosunku do sierpnia tego roku wzrost w budownictwie wyniósł ponad 15 proc.

Polskie wyniki dostrzegają inni

Dobre wyniki polskiej gospodarki zauważają instytucje na całym świecie. Na przykład Komisja Europejska w swoich jesiennych prognozach uznała, że polska gospodarka skurczy się w mniejszym stopniu (bo o 3,6 proc.) niż wcześniej szacowała (poprzednia prognoza wynosiła -4,3 proc. I to mimo faktu, że w całej strefie euro (czyli państwach UE, używających wspólnej waluty) recesja będzie głębsza, bo wyniesie -7,8 proc., a nie -7,7 proc.).

Jeszcze lepsze szacunki dla Polski ma duży amerykański bank Goldman Sachs. Spodziewa się, że PKB w tym roku skurczy się nam o 2,3 proc. Wcześniej prognozował spadek PKB na poziomie -3,5 proc. Ekonomiści tego banku oczekują także, że w roku 2021 polska gospodarka powiększy się aż o 6,1 proc., a więc szybciej niż wynikało z poprzedniej prognozy (poprzednio nasz wzrost szacowany był na 6 proc.).

Co to oznacza dla nas?

Wszystkie te liczby, choć niełatwe w odbiorze, oznaczają, że nasza gospodarka w skrajnie niesprzyjającym otoczeniu radzi sobie bardzo dobrze i jest spora szansa, że straty z tego roku odrobiny już w roku przyszłym. A więc wkrótce wszyscy ci z nas, którzy mają kłopoty finansowe np. z powodu utraty pracy, powinni wyjść na prostą, bo szybko rozwijająca się gospodarka potrzebuje pracowników. Nie trzeba się także obawiać długotrwałych konsekwencji koronawirusowej recesji, bo wkrótce wszyscy o niej zapomnimy.

Ważne jest także to, że o polskiej gospodarce dobrze wypowiadają się inni. To oznacza, że nie grozi nam załamanie kursu złotego czy problemy ze sprzedażą obligacji skarbowych, a tym samym – brak pieniędzy w budżecie.

Artykuły, które mogą Cię zainteresować