Mieszkania sprzedają się coraz lepiej

Od lipca deweloperzy notują rosnące zainteresowanie zakupem mieszkań. Dla wielu z nich, jest ono podobne do tego, sprzed pandemii COVID-19.


O czym przeczytasz?

Zakupy mieszkań wróciły do łask

W II kwartale 2020 r., deweloperzy działający w sześciu największych polskich miastach sprzedali 6,9 tys. mieszkań – wynika z danych JLL. To o 54 proc. mniej niż przed rokiem. Choć na oficjalne wyniki za trzeci kwartał trzeba jeszcze chwilę poczekać, spółki przekonują, że sytuacja rynkowa znacząco się poprawiła, a niektóre z nich sprzedają tyle samo, co przed COVID-19.  

- W trzecim kwartale 2020 r. nie widzieliśmy już wpływu pandemii na sprzedaż. Zainteresowanie ofertą było porównywalne z poziomem z początku roku i to nie tylko w segmencie popularnym, ale także premium - mówi w sondzie przeprowadzonej przez RynekPierwotny.pl, Grzegorz Smoliński, dyrektor sprzedaży w Dom Development.  

Kupujących pod dostatkiem  

Także przedstawiciele spółki Nickel Development przekonują, że sprzedaż wróciła na dawne tory. 

- Nasze dane na koniec trzeciego kwartału 2020 r. przedstawiają się bardzo podobnie do analogicznego okresu poprzedniego roku. Po prostu, jak gdyby pandemii nie było. Po rekordowym lipcu, urlopowy sierpień był nieco spokojniejszy pod względem ruchu, natomiast wrzesień jest dla nas kolejnym rekordowym miesiącem tego roku. Trzeci kwartał był korzystniejszy od drugiego. Wyjątkowo ożywili się inwestujący w mieszkania na wynajem, którzy stanowią coraz większy odsetek wśród naszych klientów – mówi Edyta Kołodziej, dyrektor sprzedaży i marketingu w  Nickel Development.

 Znaczącą poprawę na rynku zauważa także Zbigniew Juroszek, prezes spółki Atal, która w kwietniu 2020 r. sprzedała 176 mieszkań, tymczasem w lipcu było to 241, w sierpniu – 253, a we wrześniu – 307. 

- Drugi kwartał był czasem dezorientacji. Ograniczona praca urzędów oraz niepewność w aspekcie administracyjnym, niekorzystnie oddziaływały na branżę. Również klienci mieli wiele obaw m.in. dotyczących utrudnień w finansowaniu nieruchomości kredytami. Wszystko wskazuje jednak na to, że najtrudniejszy – z perspektywy wyników sprzedaży – czas mamy już za sobą. Od lipca sprzedaż mieszkań zaczęła stabilnie rosnąć i obecnie jest zbliżona do poziomów, jakie notowaliśmy przed rokiem, gdy pandemii nie było. Klienci nie zrezygnowali więc ze swoich planów mieszkaniowych – mówi Zbigniew Juroszek 

Ożywienie na rynku odczuła także spółka Develia, która w trzecim kwartale 2020 r. sprzedała 358 lokali, co dało wzrost o 15 proc. w porównaniu z tym samym okresem 2019 r.  

- Obserwowaliśmy zdecydowane odbicie dynamiki sprzedaży po słabszym okresie spowodowanym lockdownem w pierwszej połowie 2020 r. Klienci coraz chętniej podejmują decyzje zakupowe. Liczymy na dobry IV kwartał. W osiągnięciu satysfakcjonującej sprzedaży powinna pomóc m.in. wysoka liczba rezerwacji - 308 lokali – twierdzi Paweł Ruszczak, p.o. prezesa Develii. 

Przybywa inwestorów  

Zdaniem deweloperów, w obecnej sytuacji epidemiologicznej rynek nieruchomości jest najbardziej stabilny ze wszystkich i stanowi najlepsze źródło zabezpieczenia zgromadzonego kapitału.  

- W czasach, gdy lokaty bankowe są nisko oprocentowane,  kupno mieszkania zapewni stabilny przychód pasywny. Właśnie dlatego zainteresowanie mieszkaniami nie słabnie. Mamy klientów indywidualnych, ale sporą część stanowią też inwestorzy. Wdrożyliśmy możliwość zdalnego podpisywania umów rezerwacyjnych, by zdecydowani klienci nie musieli czekać z dostarczeniem niezbędnej dokumentacji do banku - mówi portalowi Rynekpierwotny.pl, Michał Wawrzyniak, dyrektor ds. nieruchomości Grupy Partner. 

Nowe rozwiązania sprzedażowe wprowadziła także spółka Duda Development. 

- Nasze biura sprzedaży wypracowały metody kontaktu z klientami na odległość. Wszystkie elementy procesu - poza tymi, które z przyczyn prawnych wymagają obecności klienta w biurze - możemy poprowadzić zdalnie, jeżeli klient wyrazi taką potrzebę. Naszą interaktywną makietę można obejrzeć zdalnie, można też odbyć wirtualny spacer po inwestycji - opowiada Wojciech Duda, wiceprezes Duda Development. 

Klienci rzadziej rezygnują  

Optymistyczne dla rynku mieszkań wnioski płyną także z najnowszego raportu firmy HRE Think Tank – „Indeks koniunktury na rynku nieruchomości w II kwartale 2020 r.”.  

Jak tłumaczą autorzy analizy, wybuch pandemii COVID-19 i związany z nią lockdown znacząco zredukowały liczbę kupujących, jednak w maju – po otwarciu biur stacjonarnych – sprzedaż odżyła.   

Z raportu HRE Think Tank wynika ponadto, że niepewność z początku pandemii dosyć szybko zaczęła się zmniejszać, na co wskazują dane, dotyczące zwrotów mieszkań. W połowie drugiego kwartału deweloperzy, budujący w Warszawie informowali o 580 rezygnacjach, natomiast do końca drugiego kwartału liczba ta wzrosła tylko o 70 – wynika z danych JLL.  

Na odradzający się popyt mogą również wskazywać dane GUS, z których wynika, że zarówno w lipcu jak i w sierpniu 2020 r. wystartowało tyle samo nowych inwestycji deweloperskich, co przed rokiem.  

Niestety, skutki pandemii COVID-19 najprawdopodobniej znajdą odzwierciedlenie w wynikach sprzedaży deweloperów za cały 2020, które – według prognoz HRE Think Tank - będą o około 15 proc. gorsze niż przed rokiem. Powód jest prosty – bardzo trudno będzie odrobić spowolnienie z okresu lockdownu 

Artykuły, które mogą Cię zainteresować