Rynek wraca do formy

Wstrzemięźliwość kupujących mieszkania, wywołana pandemią koronawirusa nie trwała długo. Deweloperzy i pośrednicy zapewniają, że sprzedaż znów nabrała rozpędu.


O czym przeczytasz?

Rynek mieszkań powraca do okresu sprzed pandemiiMarcowy wybuch pandemii COVID-19 i towarzyszący mu lockdown skłoniły wielu Polaków do odłożenia na bok planów, związanych z zakupem własnego „M”. Choć wśród prognoz na kolejne miesiące przewijały się najczarniejsze scenariusze, dziś można stwierdzić, że rynek wraca do normalności. Z opinii deweloperów i pośredników wynika, że Polacy coraz chętniej nabywają nieruchomości, zwłaszcza w celach inwestycyjnych.  

- Analizując ostatni okres sprzedaży naszych inwestycji mogę potwierdzić, że rynek mieszkań powraca do okresu sprzed pandemii. Kupujący to w większości osoby, dysponujące gotówką, co wynika z faktu, że oprocentowanie lokat spadło, zatem zakup mieszkania pozostaje długofalowo wciąż atrakcyjną inwestycją – twierdzi Rafał Wojtyna, dyrektor zarządzający spółek RWJ Development i RWP Development. 

Kupujący działają coraz śmielej  

O wyraźnym odbiciu mówi także Bartłomiej Oset, wiceprezes firmy NDI DevelopmentZ jego obserwacji wynika, że pierwsze tygodnie rozprzestrzeniania się COVID-19 wstrzymały sprzedaż mieszkań, jednak w czerwcu i lipcu była ona rekordowa. 

- Wielu klientów decyduje się na zakup apartamentu jako swojego drugiego miejsca zamieszkania. W obliczu pandami chcą zabezpieczyć się na czas ewentualnego lockdownu. Druga grupa klientów podejmuje decyzje zakupowe w oparciu o wzrost popularności najmu krótkoterminowego apartamentów. Przyczyną są obawy przed spędzaniem urlopu w dużych obiektach hotelowych, wymuszającym kontakt z dużymi grupami gości –  tłumaczy Bartłomiej Oset. 

Coraz odważniejsze ruchy kupujących dostrzegają także pośrednicy, ankietowani przez serwis GetHome.pl. 

- Sytuacja powoli się stabilizuje, a do zakupów wracają klienci, którzy dotychczas z nimi zwlekali. Inwestycje w nieruchomości nadal uważane są za jedną z najbezpieczniejszych form lokowania kapitału i całkowicie się z tym zgadzam. Uważam, że druga połowa roku przyniesie duży wzrost zainteresowania nieruchomościami i liczby dokonanych transakcji – przekonuje Jan Czajkowski, dyrektor zarządzający Alfa Home Nieruchomości.  

Polowanie na skrawek zieleni  

Pośrednicy potwierdzają też, że pandemia zmieniła preferencje zakupowe Polaków. Czas kwarantanny uświadomił wielu z nich potrzebę posiadania własnej, zielonej przestrzeni.  

- Zaobserwowaliśmy wzmożoną liczbę zapytań o nieruchomości na rynku wtórnym, a zwłaszcza te, które gwarantują większą swobodę w codziennym funkcjonowaniu, a więc działki, domy, choćby z niewielkim ogrodem, czy też mieszkania z tarasami lub balkonami – opowiada Wojciech Stożek, starszy specjalista ds. sprzedaży i wynajmu nieruchomości w firmie Nowodworski Estates. 

Podobne obserwacje ma Marta Demków, specjalista ds. marketingu w JOT-BE Nieruchomości.  

- Dużym zainteresowaniem cieszą się obecnie nieruchomości z większymi tarasami albo przydomowymi ogródkami. Zauważyliśmy też większy popyt na nieruchomości w mniejszych miejscowościach. Perspektywy na kolejne miesiące napawają lekkim optymizmem. Kluczowym momentem będzie początek jesieni, określany przez specjalistów, jako możliwy termin wystąpienia drugiej fali pandemii. Jeżeli tylko obawy te się nie spełnią, rynek nieruchomości stopniowo i systematycznie będzie wkraczał na właściwe tory. Równowaga w gospodarce, utrzymanie miejsc pracy, powrót studentów na uczelnie i stopniowy napływ zagranicznych pracowników, to najważniejsze elementy, które będą kształtować przyszłość w nieruchomościach – twierdzi Marta Demków. 

Artykuły, które mogą Cię zainteresować