Deweloperzy kuszą świątecznymi promocjami. Ale jest jeden haczyk.

Firmy dwoją się i troją, by zachęcić klientów do kupowania mieszkań. Choć zapewniają, że mają wiele świątecznych zniżek i bonusów, to jest jedno "ale". Zobacz jakie.


O czym przeczytasz?

Deweloperzy ruszyli z promocjami

Grudniowa gorączka zakupowa zaczyna udzielać się Polakom. Wielu z nas szturmem ruszyło na sklepy stacjonarne i internetowe, w poszukiwaniu idealnych prezentów dla najbliższych, znajomych, a nawet partnerów biznesowych. O upominkach nie zapomnieli także deweloperzy, którzy zapewniają, że mają dla swoich klientów atrakcyjne niespodzienki. Choć propozycje kuszą, warto - w tym przedświątecznym szale zakupowym - zachować ostrożność. Bo dać się nabić w butelkę wcale nie jest trudno.

Za każdy metr zapłacisz mniej

Jak wynika z analizy, przeprowadzonej przez serwis Dompress.pl, ci, którzy zdecydują się teraz na zakup własnych czterech kątów, mogą liczyć na wiele obniżek cenowych.

- W okresie świątecznym we wszystkich naszych inwestycjach, wybrane mieszkania będą dostępne w promocji minus 200 zł za 1 mkw. lokalu. Promocja będzie dotyczyła niektórych mieszkań i nie będą to tylko lokale o dużym metrażu – mówi Wojciech Dzioba, prezes zarządu TBV Investment.

Obniżki oferuje kupującym także spółka Dekpol.

- W ramach aktualnych promocji, przygotowaliśmy dla klientów rabaty w wysokości 5-10 tys. zł. Otrzymają je osoby, kupujące mieszkania w naszych trójmiejskich inwestycjach: Osiedle Pastelowe, Villa Neptun, Lazur Park, Nowe Rokitki oraz Osiedle Foresta – wymienia Sebastian Barandziak, prezes Dekpol Deweloper.

O świątecznych promocjach opowiada także Edyta Kołodziej, dyrektor sprzedaży i marketingu w firmie Nickel Development.

- Tradycyjnie, tak jak w ubiegłych latach przygotowaliśmy je we wszystkich naszych inwestycjach. Rabaty pozwalają zaoszczędzić nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych – mówi Edyta Kołodziej.

Możesz też dostać w prezencie miejsce postojowe, voucher albo AGD

Kupujący mieszkania mogą też liczyć na bonusy i gratisy.

- W przypadku Osiedla Nowe Tysiąclecie w Katowicach za drugi garaż klient zapłaci 50 proc. ceny. W inwestycji Willa Wiślana na warszawskim Tarchominie, w ramach świątecznej promocji nabywcy otrzymają drugie miejsce postojowe gratis. W przypadku Apartamentów inwestycyjnych w stolicy, miejsce postojowe w podziemnym garażu również mamy za darmo – wymienia Małgorzata Ostrowska, dyrektor pionu marketingu i sprzedaży w J.W. Construction Holding.

Firma Aria Development w grudniu pokrywa koszty umowy deweloperskiej, z kolei osoby, które kupiły mieszkanie od dewelopera Dekpol i poleciły zakup znajomym, otrzymają iRobota Roomba albo voucher Ikea o wartości 2,5 tys. zł.

Wśród świątecznych atrakcji są także preferencyjne sposoby finansowania zakupów. 

- Obecnie w Osiedlu Tuleckim w Gowarzewie trwa promocja 20/80, która polega na tym, że przy podpisaniu umowy wymagana jest wpłaty 20 proc. ceny, zaś pozostałe 80 proc. jest regulowane dopiero przed odbiorem mieszkania  – tłumaczy Sylwester Śniadecki, prezes firmy Śniadecki Development oraz Śniadecki Investment Group.

Tak naprawdę Mikołaj-deweloper nie istnieje?

Przedświąteczne oferty deweloperów przyciągają uwagę i rzeczywiście mogą zachęcać do zakupów, jednak eksperci zalecają zachować zdrowy rozsądek. Może się bowiem okazać, że grudniowe "atrakcje" to w rzeczywistości nic wyjątkowego.

- Końcówka roku to okres większej aktywności marketingowej deweloperów, zresztą nie tylko ich – warto spojrzeć, jak promują się najróżniejsze sklepy online i offline. To po prostu czas, gdy można jeszcze trochę podciągnąć wynik roczny. Nie inaczej jest w tym roku, który dla deweloperów jest zupełnie inny niż kilka poprzednich lat. Wiosenny wybuch pandemii zatrzymał wzrost cen. Popyt mocno spadł, deweloperzy zaczęli więc walczyć o klientów. Częściej niż w poprzednich latach pojawiały się promocje, tańsze miejsca parkingowe, darmowe skrytki lokatorskie itd. Jako że takie akcje marketingowe pojawiały się już od wiosny, to - by zwrócić uwagę klientów teraz - deweloperzy promują je jeszcze bardziej. Stąd wrażenie, że pojawiły się nagle. Ale nie, one były cały czas, tylko teraz są bardziej widoczne –  wyjaśnia Marcin Krasoń, ekspert obido.pl.


W tym artykule skorzystaliśmy z takich źródeł:


Artykuły, które mogą Cię zainteresować