Cena prądu bardzo mocno idzie w górę. Ta podwyżka naprawdę nas zaboli

Urząd Regulacji Energetyki zatwierdził wreszcie pierwszą taryfę firmie zajmującej się dystrybucją energii. I już wiadomo – nasze rachunki za energię elektryczną pójdą bardzo mocno w górę


O czym przeczytasz?

Opłacanie rachunków

Nasz rachunek za prąd jest jak układanka, złożona z kilku elementów. W jego skład wchodzi cena samej energii elektrycznej, opłaty, jakie doliczane są do rachunku i wreszcie cena dystrybucji prądu, wyznaczona przez firmy zarządzające sieciami, do których podłączone są nasze mieszkania. Aby wiedzieć, ile zapłacimy za energię, musimy znać wszystkie elementy tej układanki. Wcześniej już zostały ogłoszone informacje o cenach prądu i opłatach dodatkowych, a teraz poznaliśmy ostatni element – czyli cenę dystrybucji prądu – dla odbiorców prądu dostarczanego przez firmy Stoen, Enea Operator i Tauron Dystrybucja.

Dwucyfrowy wzrost ceny dystrybucji

Urząd Regulacji Energetyki zatwierdził taryfę firmy Stoen Operator. Sam wzrost ceny usług dystrybutora jest niewielki. URE zgodził się na średnią podwyżkę o 1,8 proc. dla wszystkich grup odbiorców. Dla gospodarstw domowych ta podwyżka wynosi 1,4 proc.

Jednak ze względu na nową opłatę – opłatę mocową – którą pobierać będą firmy dystrybucyjne, faktyczny wzrost kosztów dystrybucji ponoszonych przez odbiorców prądu wyniesie aż 29 proc. Nieco mniejsza podwyżka kosztów dystrybucji obejmie gospodarstwa domowe – one za dostarczenie prądu zapłacą średnio o 22,4 proc. więcej. Jak oszacował URE, podwyżka cen dystrybucji oznacza wzrost rachunku za energię dla gospodarstw domowych o przeciętnym zużyciu prądu o ok. 7,5 zł miesięcznie, a więc o 90 zł rocznie. Więcej zapłacą gospodarstwa domowe, w których zużycie energii przekracza przeciętny poziom 1,5-2 tys. kilowatogodzin.

W Tauronie i w Enei podwyżki nieco niższe

Nieco inaczej wygląda sytuacja w dwóch innych firmach dystrybucyjnych – czyli w Tauronie Dystrybucja i Enei Operator. W tych przypadkach bowiem cena dostawy prądu nieco spadła. W Tauronie obniżka wyniosła średnio 1,5 proc. dla wszystkich klientów, a dla gospodarstw domowych ceny spadły o 1,7 proc. Z kolei w Enei Operator obniżka cen dla wszystkich klientów wyniosła 1,7 proc, zaś dla gospodarstw domowych redukcja sięgnęła 2,2 proc.

Jednak i tak decydująca dla kosztów dystrybucji jest opłata mocowa. Mimo obniżek bowiem w Tauronie koszt dystrybucji dla odbiorcy rośnie o ok. 20 proc., a w przypadku gospodarstw domowych będzie to podwyżka o 15 proc. Na rachunkach więc pojawią się kwoty o ok. 6-7 zł miesięcznie wyższe. Rocznie będzie to wzrost wydatków o 72-84 zł większe.

Rachunek większy o 10 proc.

Na szczęście dla odbiorców, pozostałe części rachunku aż tak mocno nie wzrosną. URE ocenia, że klienci Enei i Tauron Sprzedaż będą musieli w tym roku wydać aż o 10 proc. więcej na energię elektryczną więcej niż w roku ubiegłym. Ten wzrost przełoży się na podwyżkę o ok. 8 zł w przypadku obu firm. Czyli mowa jest o 96 zł miesięcznie większej kwocie w przypadku gospodarstw, gdzie zużycie równe jest średniej (1,5-2 tys. kilowatogodzin). Tam jednak, gdzie zużycie jest wyższe, wzrost ceny będzie wyższy.

Zapewne klienci Stoenu będą musieli liczyć się z nieco wyższą podwyżką, która może sięgnąć ok. 9 zł miesięcznie.

Zostało jeszcze dwóch dystrybutorów

Taryfy Stoenu, Enei i Tauronu zostały zatwierdzone. URE musi jeszcze zaaprobować cenniki dwóch dużych dystrybutorów prądu – czyli firm Energa Operator i PGE Dystrybucja i Tauron Dystrybucja. Ale już wiadomo, że klienci tych firm powinni spodziewać się zmiany cen zbliżonej do tej, którą zatwierdził URE w opisanych trzech przypadkach.

Artykuły, które mogą Cię zainteresować