Polacy nie rezygnują z zakupów mieszkań

Pandemia koronawirusa nie wyhamowała decyzji zakupowych rodaków. Zmieniły się jednak ich oczekiwania.

COVID-19 nie zablokował inwestycji w mieszkania

Agencja Metrohouse zapytała swoich agentów o wpływ pandemii COVID-19 na wybory Polaków, związane z zakupem nieruchomości. Połowa ankietowanych przyznała, że obecna sytuacja epidemiologiczna ma "umiarkowane" znaczenie dla osób szukających własnego „M”, ale jednocześnie 26,8 proc. stwierdziło, że jej wpływ jest "istotny".

Jeśli chodzi o trudności, o jakich mówią klienci, to aż 53,7 proc. pośredników twierdzi, że największym jest niepewność na rynku nieruchomości. Tylko niewiele mniej, bo 52,4 proc. ankietowanych zwraca uwagę na przekonanie kupujących o wysokich cenach mieszkań. Na kolejnych miejscach znalazły się obiekcje związane z finansowaniem zakupu (39 proc. odpowiedzi) i wysokim wkładem własnym do kredytu (37,8 proc. odpowiedzi).

– Spora część klientów jest świadoma wymaganego wkładu własnego, bądź utrudnień w uzyskaniu kredytu. Chętnie rozmawiają i szukają rozwiązań. Sprawdzają możliwości, otwierają się na nowe, często najmniej popularne lokalizacje, kosztem niższej ceny - mówi Aneta Thomas-Leżańska, ekspertka Metrohouse z Krakowa.

Wyniki ankiety pokazują też, że nadal w transakcjach króluje gotówka. 35 proc. agentów Metrohouse przyznaje, że tylko co czwarty klient realizuje zakup za pomocą kredytu. Kolejne 35 proc. szacuje udział klientów kredytowych na 25-50 proc.

Co ciekawe, pandemia znacząco zmieniła nasze oczekiwania względem pożądanych nieruchomości. Aż 40,2 proc. agentów Metrohouse przyznaje, że zamiast mieszkań, klienci zaczynają szukać segmentów i domów, a 35,4 proc. zauważa większe zainteresowanie zakupem działek i budową na nich własnej nieruchomości.

Obserwacje te potwierdza Alina Melosik, kierownik biura Metrohouse w Poznaniu.

- Ograniczenia wielkomiejskie, kwarantanny, zamknięcie w mieszkaniach spowodowane pandemią skierowały zainteresowanie klientów na rynek działek, domów, segmentów - zwłaszcza z ogródkami, i pobudziły w dużym stopniu jednorodzinny i szeregowy rynek pierwotny – mówi Alina Melosik.

Podobny trend zauważa Ewelina Strzałkowska, kierownik biura Metrohouse w Olsztynie.

- Obecnie rejestrujemy zwiększone zainteresowanie zakupem domów, także tych o mniejszych metrażach, w niedalekiej odległości od miasta, będących alternatywą dla mieszkań oraz działek budowlanych. Widoczny jest trend poszukiwania nieruchomości, które pozwolą cieszyć się własnym kawałkiem ziemi w razie ewentualnej kwarantanny - mówi Ewelina Strzałkowska.

Co ważne, mimo obiekcji ze strony klientów, pandemia nie jest częstą wymówką, która sprawia, że rezygnują oni z zakupu mieszkań. Aż 37,8 proc. agentów Metrohouse twierdzi, że sytuacje, w których klienci przerywają poszukiwania, tłumacząc to obecną sytuacją na rynku, zdarzają się "rzadko". Kolejne 34,1 proc. przyznaje, że z takimi decyzjami ma do czynienia "od czasu do czasu". Jedynie 4,9 proc. ankietowanych doświadcza ich "często".

Artykuły, które mogą Cię zainteresować