Kanada chce walczyć podatkiem z wzrostem cen mieszkań

Rząd Kanady ogłosił, że zagraniczni nabywcy mieszkań w tym kraju zapłacą podatek od takiej transakcji. To ma zahamować wzrost cen mieszkań


O czym przeczytasz?

Stary ratusz w Toronto

Plany wprowadzenia podatku zostały niedawno ogłoszone przez rząd kanadyjski. Jeszcze nie ma szczegółów co do zasad, na jakich trzeba będzie płacić podatek, a już zdania na jego temat są podzielone.

Podatek dla inwestorów z zagranicy

O podatku niewiele wiadomo, poza tym, że ma zostać wprowadzony w przyszłym roku i że będzie podobny do rozwiązań, które już wprowadziły niektóre kanadyjskie stany, czyli Ontario i Brytyjska Kolumbia. Tamtejsze rozwiązania sprowadzają się do tego, że jeśli nieruchomość kupuje ktoś z zagranicy, kto nie ma prawa pobytu w Kandadzie, to musi się liczyć z koniecznością zapłaty – poza samą ceną nieruchomości – kwoty równej 15 proc. (w Ontario) i 20 proc. (w Kolumbii) wartości mieszkania. Ta zasada obejmuje także firmy oraz Kanadyjczyków, jeśli kupują nieruchomości poza miejscem zamieszkania.

Aczkolwiek warto dodać, że ten podatek nie obejmuje całości terenów obu stanów, tylko najdroższe pod względem cen nieruchomości obszary. Nie jest pewne też, co stanie się z tymi podatkami, jeśli rząd Kanady wprowadzi podobne rozwiązania na całym obszarze kraju.

Kanada nie zarobi

Zdaniem specjalistów z kanadyjskiego rynku nieruchomości, na takim rozwiązaniu budżet Kanady nie zarobi, tak jak nie zarobiła Kolumbia Brytyjska.

- Podatek od spekulacji i pustostanów w Kolumbii Brytyjskiej miał przynieść 185 mln dolarów kanadyjskich według szacunków, jakie przedstawiono w budżecie stanu, gdy podatek wprowadzano. Ale w roku 2019 wpływy z podatku naliczanego przy sprzedaży nieruchomości w tym stanie spadły o 225 mln dolarów w stosunku do roku 2018 – powiedział Andrey Pavlov, profesor z Beedie School of Business, cytowany przez serwis BNN Bloomberg.

Dodatkowy problem pojawi się także przy transakcjach w miejscowościach turystycznych. W takich miejscach siłą rzeczy domu kupują osoby, które w nich nie zamierzają mieszkać przez cały rok.

- To nie powinien być podatek nakładany na domy wypoczynkowe, tylko na mieszkania i domy w miastach, które nie są wykorzystywane w taki sposób, w jaki powinny – powiedział John Pasalis, założyciel i szef firmy Realosophy, którego wypowiedź przytacza BNN Bloomberg.

Ceny jednak spadły

Jednakże – i to zapewne zwróciło uwagę rządu Kanady – po wprowadzeniu podatku w Kolumbii Brytyjskiej ceny tamtejszych nieruchomości spadły. W pierwszej części 2019 roku, czyli w roku wprowadzenia podatku, ceny spadły przeciętnie o 5,6 proc.

Artykuły, które mogą Cię zainteresować