Potrzebujesz kolejnych wakacji kredytowych? Może być trudno

Ostatnie restrykcje, wprowadzone przez rząd ze względu na epidemię, sprawiły, że wiele osób znalazło się w podobnej sytuacji, co wiosną. Ale z nowymi wakacjami kredytowymi mogą mieć problem.


O czym przeczytasz?

Bankowe wakacje się skończyły

Dla wielu osób jesień okazała się smutną powtórką z wiosny. Znowu wiele branż nie może działać lub działa na zwolnionych obrotach, a właściciele firm i ich pracownicy po prostu nie mają jak zarabiać. Część z nich znowu może potrzebować ulgi w spłacie kredytów.

Wakacje się skończyły

O tym, że w październiku wzrosła liczba zapytań klientów o wakacje kredytowe, mówili przedstawiciele kilku banków (październik to okres prezentacji wyników za III kwartał). Jednak to nie oznacza, że banki będą skłonne powtórzyć działanie z wiosny, kiedy zaoferowały swoim klientom specjalne, „covidowe” wakacje kredytowe. Choć niektóre z instytucji przyznają, że pracują nad ewentualnymi rozwiązaniami.

- Aktualnie analizujemy na bieżąco sytuację rynkową społeczną i podchodzimy do spraw klientów  indywidualnie, pracując jednocześnie nad nowym, adekwatnym do sytuacji rozwiązaniem – powiedziała Anna Pronińska z biura prasowego banku BNP Paribas.

Podobnej odpowiedzi udzielają w PKO BP.

PKO Bank Polski na bieżąco monitoruje przebieg pandemii, analizując jej wpływ na produkty/procesy bankowe, sytuację ekonomiczną naszych klientów oraz podejmuje adekwatne do tego decyzje – napisała Iwona Radomska z biura prasowego PKO BP.

W przypadku obu tych banków specjalne programy wakacyjne już się skończyły z dniem 30 września.

Można skorzystać z programów rządowych

Powodem, dla którego banki niespecjalnie kwapią się do wprowadzenia nowych programów wakacji kredytowych, jest zapewne fakt, że dostępne jest już rządowe rozwiązanie. Przypomnijmy – na mocy ustawy można wziąć 3-miesięczne wakacje kredytowe, które nie wiążą się z żadnymi kosztami.

Główną wadą rozwiązania rządowego jest to, że mogą skorzystać z niego ci, którzy albo stracili główne źródło utrzymania (czyli np. zostali zwolnieni), albo ich dochody bardzo mocno spadły (o ile %?). A więc spore grono osób, które boryka się z problemami finansowymi, mimo wszystko na program rządowy może się nie załapać.

Rządowe wakacje kredytowe to niejedyny program dla osób, w które mocno uderzyły zawirowania gospodarcze wywołane przez epidemię. Mogą oni także korzystać z Funduszu Wsparcia Kredytobiorców.

Można uzyskać nadal jeszcze miesiąc

Takie osoby powinny mimo wszystko spróbować dogadać się z bankiem. Przede wszystkim dlatego, że przynajmniej niektóre instytucje mogą jeszcze dać wakacje kredytowe, choć krótkie.

- Po zakończeniu wakacji kredytowych, udzielonych w związku z COVID, klient może skorzystać w Banku Millennium ze standardowych, jednomiesięcznych wakacji kredytowych - raz w roku kalendarzowym w przypadku kredytu hipotecznego i raz na dwanaście miesięcy w przypadku pożyczki gotówkowej. Jeżeli więc klient nie korzystał ze standardowych wakacji w takim okresie, może to zrobić po zakończeniu wakacji „covidowych” – mówi Agnieszka Kubajek z biura prasowego Banku Millennium.

Poza tym banki preferują podejście indywidualne – a więc może się okazać, że klient, który się do nich zgłosi, mimo wszystko dostanie ulgę w spłacie kredytu, ale już po prostu na innych niż dotychczas zasadach. Z punktu widzenia banku lepiej bowiem dać jeszcze kilka miesięcy na uporządkowanie finansów, bo ostrzejsze środki (wypowiadanie umowy itd. wiąże się ze sporymi kosztami). No i wreszcie takie indywidualne podejście powoduje, że po prostu mniej klientów stara się o wakacje kredytowe.

(Prawie) Milionowy sukces

Zwłaszcza, że wakacje kredytowe, wprowadzone przez banki wiosną, okazały się sukcesem – powiedzmy – frekwencyjnym. Z tego rozwiązania skorzystali posiadacze aż 924 tys. kredytów – zarówno hipotecznych, jak i konsumpcyjnych – o wartości 79,5 mld zł. Spłaca co dwunastego kredytu była zawieszona.

Dla banków ten sukces może być nieco kłopotliwy, bo choć osoba korzystająca z wakacji będzie musiała i tak zapłacić wszystkie raty i odsetki (nawet nieco wyższe niż przed wakacjami), to jednak w tegorocznych wynikach tych pieniędzy nie będzie.

A ten rok dla banków jest niełatwy pod względem finansowym. Wiosenne obniżki stóp procentowych uderzyły banki po kieszeni, bo pogorszyły się wpływy z odsetek. W efekcie zyski mocno poleciały w dół, po pierwszych 9 miesiącach tego roku są niższe o połowę od osiągniętych w analogicznym okresie roku ubiegłego. Dlatego każda złotówka ma znaczenie i stąd zapewne banki nie kwapią się do oferowania kolejnych wakacji kredytowych na zasadach z wiosny.

Artykuły, które mogą Cię zainteresować