Millenialsi chcą wyższego standardu wynajmowanych mieszkań

Młodzi Polacy częściej zmieniają wynajmowane mieszkania, ale też mają wobec nich coraz większe oczekiwania


O czym przeczytasz?

Komfortowe mieszkanie na wynajem

Mimo pandemii COVID-19 oraz upowszechnienia zdalnej pracy i nauki, chętnych do wynajmu mieszkań nie brakuje. Większość wybiera taką formę zaspokajania potrzeb mieszkaniowych ze względu na brak możliwości zakupu własnego „M”, a cena najmu to najważniejszy element, brany pod uwagę przy wyborze konkretnej oferty – takie wnioski płyną z badania firmy CBRE, przeprowadzonego we wrześniu 2020 r.

Lokatorzy nie chcą obciążeń  

Według danych Eurostatu 4,2 proc. Polaków wynajmuje mieszkania na warunkach rynkowych, z kolei 11,6 proc. użytkuje lokale, w których czynsze są niższe od rynkowych – a więc mieszka u rodziny, w TBS-ach, lokalach komunalnych czy spółdzielczych.

Z danych GUS wynika natomiast, że najwięcej bo aż 38 proc. najemców to osoby w wieku 40-59.  

Rynkowi najmowi przyjrzała się także firma CBRE, która przebadała 1095 osób, z których prawie co piąta mieszka w wynajmowanym lokalu. Ankietowanych zapytano m.in. o główny powód najmu. Jak się okazuje,  najczęściej są nim ograniczenia finansowe. 61 proc. przyznaje, że nie stać ich na własne cztery kąty, a 9 proc. nie chce brać kredytu. Pozostałe 30 proc. to osoby, które cenią sobie mobilność, dostrzegają wygodę i elastyczność najmu albo kierują się jeszcze innymi przyczynkami.

CBRE przyjrzało się dokładniej powodom, dla których najemcy nie chcą się zadłużać. Jak się okazuje, 53 proc. przyznaje, że po prostu nie stać ich na finansowanie bankowe, a 24 proc. twierdzi, że podpisanie umowy kredytowej to zbyt duże zobowiązanie.

Badanie pokazuje jednocześnie, że lokatorzy bardzo zwracają uwagę na koszty. Ponad połowa z nich wskazuje cenę najmu jako jeden z najważniejszych czynników, decydujących o wyborze danego mieszkania. Dla 43 proc. kluczowa jest lokalizacja, a dla 24 proc. – stosunek jakości do ceny. Prawie co piąty najemca uznaje za ważny czynnik dostęp do balkonu, co – zdaniem autorów badania - po części może wynikać z obecnej sytuacji epidemicznej. Z drugiej jednak strony, bliskość parku okazuje się istotna dla zaledwie 8 proc. najemców.

Wyższy poziom życia liczy się bardziej

Lokatorzy odnieśli się także do standardu mieszkań, które obecnie zajmują. Aż 60 proc. z nich uważa, że jest on średni, 18 proc. - niski, 14 proc. – wysoki, a 3 proc. – luksusowy.

Co ciekawe, najwyższe oczekiwania wobec wyglądu mieszkania mają najmłodsi – aż 21 proc. osób od 18 do 24 roku życia mieszka w wysokim standardzie, a tylko 10 proc. decyduje się na niski. W grupie 35-44-latków wysoki standard mieszkania ma tylko 15 proc. lokatorów, a wśród 45-54-latków zaledwie 7 proc.

- Mniejsze wymagania co do standardu mieszkania w starszych pokoleniach to pochodna traktowania tego rozwiązania jako tymczasowe. Młodsi mają inne nastawienie. Nie chcą kredytu, chcą swobody i elastyczności, bo nie wiedzą, gdzie będą za rok czy dziesięć lat. Wynajem im ten komfort zapewnia. Zależy im, żeby żyć w wysokim standardzie w danym momencie ich życia. To trend, który będzie narastał – twierdzi Marcin Jański z CBRE.

Kupujący rzadziej się wycofują

56 proc. najemców ankietowanych przez CBRE miało już doświadczenie w wynajmowaniu mieszkań, podczas gdy pozostali użytkują czyjeś lokum po raz pierwszy. Okazuje się, że najbardziej mobilni są lokatorzy w wieku 25-44 lata. Prawie 70 proc. z nich żyje już w kolejnym wynajętym mieszkaniu, podczas gdy wśród osób starszych udział ten sięga około 50 proc. Jako główny powód zmiany wcześniej wynajmowanej nieruchomości ankietowani najczęściej wskazują lepszą lokalizację (24 proc.) potrzebę zmiany metrażu mieszkania (24 proc.) oraz niższą cenę najmu (16 proc). Jednocześnie 13 proc. respondentów przyznaje, że nie mogło przedłużyć umowy, a kolejne 10 proc. jako główną przyczynę wyprowadzki podaje problemy z wynajmującym.

Ankietowani podzielili się także prognozami, odnośnie stawek najmu. Aż 52 proc. twierdzi, że w najbliższej przyszłości pójdą one w górę. 15 proc. oczekuje, że ceny nie zmienią się, a 16 proc. przewiduje ich spadki. 17 respondentów uważa, że na razie trudno to ocenić.

Badanie CBRE pokazuje także, że pandemia COVID-19 wpłynęła na decyzje mieszkaniowe Polaków. 17 proc. ankietowanych potwierdza, że  - w związku z jej wybuchem - zrezygnowało z zakupu nieruchomości albo odłożyło taką inwestycję na później. Warto jednak zwrócić uwagę, że od początku pandemii odsetek rezygnujących zmniejszył się. Z danych serwisu Otodom.pl wynika, że w kwietniu 2020 r. o wycofaniu się z zakupu myślało proc. 21 ankietowanych. Choć 79 proc. z nich wciąż zamierzało przeprowadzić transakcję, większość liczyła się z tym, że może się ona opóźnić. Niewykluczone, że niedługo po wybuchu pandemii koronawirusa, potencjalni nabywcy liczyli na spadek cen nieruchomości. Gdy jednak do takich nie doszło, stwierdzili, że nie warto zwlekać z zakupami.

 

 

Artykuły, które mogą Cię zainteresować