Mieszkanie Plus wchodzi w prefabrykaty

W ramach rządowego programu wsparcia dla mieszkalnictwa, w Toruniu powstanie osiem budynków modułowych. Pierwsi najemcy wprowadzą się w połowie 2022 r.


O czym przeczytasz?

W Toruniu powstanie osiedle z prefabrykatówPrzy ulicy Okólnej w Toruniu, ruszyła budowa pierwszego osiedla z prefabrykatów, realizowanego w ramach rynkowej części rządowego programu Mieszkanie Plus. Powstanie tu 320 lokali mieszkalnych.

- Będą adresowane do rodzin wielodzietnych, osób niepełnosprawnych, czy starszych, ale także do osób, które na stałe chciałyby się związać z Toruniem - mówi Michał Zaleski, prezydent miasta.

Budowa jak układanie klocków

Element mieszkania na dźwiguOsiedle utworzy osiem czterokondygnacyjnych budynków, a w każdym z nich będzie 40 mieszkań, po 10 na piętrze. Prawie wszystkie lokale na pierwszej kondygnacji będą miały ogródki.

Toruńskie Mieszkanie Plus będzie pionierskie, ponieważ zostanie zbudowane z prefabrykatów.

- Elementy, z których powstaną bloki będą pochodziły z fabryk w Poznaniu i Gdańsku. One już się produkują. Ta technologia ma wiele plusów. Chodzi nie tylko o czas realizacji, czy jakość, ale też korzyści dla samych mieszkańców, choćby pod względem akustyczności – to będą naprawdę ciche mieszkania – zapewnia Przemysław Borek, prezes spółki Pekabex Bet, generalnego wykonawcy inwestycji.

Według harmonogramu, budowa potrwa 17 miesięcy, a pierwsi najemcy otrzymają klucze do mieszkań w czerwcu 2022 r.

Zgodnie z założeniem rządzących, program Mieszkanie Plus jest adresowany przede wszystkim do osób, których dochody są za wysokie, by umożliwić im np. otrzymanie mieszkania komunalnego. Jednocześnie są zbyt niskie, by mogli uzyskać kredyt.

Inwestycja w Toruniu powstaje we współpracy z samorządem, który pieczę nad nią powierzył Toruńskiemu Towarzystwu Budownictwa Społecznego. W porozumieniu z miejską spółką odbędzie się nabór przyszłych najemców.

O mieszkania będą mogli się ubiegać na pół roku przez zakończeniem budowy, a rekrutacja będzie podzielona na dwa etapy. Pierwszy to sprawdzenie czy najemca spełnia kryteria społeczne ustalone przez lokalny samorząd. Na dodatkowe punkty będą mogły liczyć osoby nieposiadające tytułu prawnego do innego lokalu mieszkalnego, rodziny z dziećmi i dotknięte niepełnosprawnością. Drugi etap polega na ocenie tzw. zdolności czynszowej, a więc tego, czy przyszli najemcy posiadają łączny miesięczny dochód netto (np. pensja) oraz dochody dodatkowe (np. świadczenie 500+), na poziomie umożliwiającym regulowanie czynszu. Poza tym, każdy potencjalny najemca jest weryfikowany w BIG Infomonitorze.

Do rewolucji nie doszło

Mieszkanie Plus oficjalnie wystartowało w 2016 r. jako główny filar Narodowego Programu Mieszkaniowego.

- Po czterech latach prób i błędów na chwilę obecną program dzieli się na dwie części. Pierwsza – komercyjna albo rynkowa, realizowana jest przez spółkę Polski Fundusz Rozwoju Nieruchomości (PFRN). Druga część to segment społeczny, realizowany przez Ministerstwo Rozwoju. Pytanie, jakimi sukcesami mogą pochwalić się oba filary rządowego programu mieszkaniowego – zastanawia się Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl

Według najnowszych danych, w ramach części rynkowej rządowego projektu powstało do tej pory 1017 mieszkań w sześciu miastach - Jarocinie, Białej Podlaskiej, Kępicach, Kępnie, Wałbrzychu i Gdyni. Kolejnych 1981 lokali jest w realizacji, a budowa następnych 759 ruszy niebawem.

Według Jarosława Jędrzyńskiego, program Mieszkanie Plus kojarzy się bardziej z licznymi przeobrażeniami, niż budową mieszkań, odpowiadającą krajowym potrzebom.  

- Ewoluowały i nadal ewoluują założenia, terminologia, prognozy, obietnice, instytucje, ministerstwa, składy zarządów jak i prominenci za nie odpowiedzialni. Z kolei na względnie stałym, niestety raczej mało imponującym poziomie, utrzymuje się dynamika programu, mierzona liczbą uruchamianych inwestycji i budowanych mieszkań. Jeszcze na początku 2020 r. szumnie zapowiadaną rewolucją Mieszkania Plus miało być przystąpienie do niego na powszechną skalę deweloperów, na specjalnie opracowanych i teoretycznie korzystnych zasadach. Ich meritum stanowiło udostępnianie przedsiębiorcom państwowych gruntów po preferencyjnych stawkach, w zamian za przekazanie części mieszkań na nich wybudowanych na konto Mieszkania Plus. Niestety, i ta koncepcja nie przetrwała próby czasu, zresztą z bliżej nieokreślonych powodów – dodaje Jarosław Jędrzyński.

Jego opinię podziela Bartosz Turek, główny analityk HRE Investments.

- Ciągłe zmiany programu to jego znak rozpoznawczy. Pokazuje to dobitnie, że autorzy Mieszkania ­Plus poddawani byli dużej presji, ale też musieli się na próbach i błędach uczyć, aby wypracować model, który faktycznie zacznie działać i nie będzie budził nadmiernych kontrowersji. Niestety, patrząc na skalę programu, wciąż nie mam pewności, że ten model udało się wypracować. Bez wątpienia, jest on jednak bardzo potrzebny, bo w Polsce po prostu brakuje mieszkań – szczególnie dla osób o niższych dochodach - a więc wszystkie inicjatywy, które zmierzają do zasypania tej dziury są ze wszech miar potrzebne. Taką, która dałaby szybkie efekty, byłoby zaproszenie deweloperów do współrealizacji programu czy wprowadzenie systemu gwarancji kredytowych dla osób kupujących pierwsze, relatywnie tanie mieszkanie. Oczywiście, na wsparcie mogliby liczyć tylko ci, którzy mają zdolność kredytową, ale nie posiadają odpowiedniego wkładu własnego do ubiegania się o kredyt. Byłby to bardzo tani, a przy tym efektywny program, który mógłby zacząć bardzo szybko działać – mówi Bartosz Turek.

W planach dotacje do budowy i remontu

Co ciekawe, obecnie w parlamencie - po leżakowaniu – znów podjęto projekt ustawy, który ma wspierać społeczną część programu Mieszkanie Plus. Planowane są spore dotacje do budowy tanich mieszkań na wynajem oraz dofinansowanie do remontu budynków istniejących. Najgłośniejszy jest jednak - mocno spóźniony - program dopłat do czynszów dla najemców mieszkań. Niestety, i tym razem nie ma pewności, jakie będą dalsze drogi legislacyjne tego pomysłu, bo - warto przypomnieć - w międzyczasie zmieniło się kierownictwo resortu odpowiedzialnego za budownictwo mieszkaniowe.

Artykuły, które mogą Cię zainteresować