Pandemia nadszarpnęła kondycję rynku mieszkań z górnej półki

Niemal połowa deweloperów działających w segmencie premium w światowych metropoliach ma opóźnienia w budowie, a co trzeci zgłasza problemy z dostępem do finansowania. Firmy zmieniły też podejście do projektowania.


O czym przeczytasz?

Segment premium też doświadczył zarazy Niepewność gospodarcza, wywołana pandemią COVID-19 nie oszczędziła deweloperów, budujących nieruchomości luksusowe. Jak donosi w swoim najnowszym raporcie firma Knight Frank, na koniec II kwartału 2020 r. ceny mieszkań z górnej półki w 45 największych miastach na świecie wzrosły o 0,9 proc. względem II kwartału 2019 r. jednak był to najmniejszy wzrost od 2009 r. Co więcej, spośród  siedmiu czołowych rynków mieszkaniowych, przeanalizowanych przez Knight Frank, sześć zanotowało spadki stawek za metr. Największe obniżki odnotowano w Centralnym Londynie (o 5 proc.), Hongkongu (o 4 proc.) i Singapurze (o 3 proc.). Taniej względem II kwartału 2019 r. było także w Dubaju (o 2 proc.), Madrycie (o 1 proc.) i Nowym Jorku (o 1 proc.). Wzrost – o 3 proc. - zanotowano natomiast w Sydney.  

Deweloperzy walczą o kapitał  

Z raportu Knight Frank wynika, że niemal 60 proc. deweloperów, działających w segmencie premium ma opóźnienia w budowie z powodu pandemii koronawirusa30 proc. firm przyznaje z kolei, że ma poważny problem z dostępem do finansowania.   

- Skala osłabienia jest zaskakująca. Jest jeszcze za wcześnie, by ocenić, jak trwały będzie wpływ pandemii COVID-19 na rynki mieszkaniowe. Pewne jest jednak to, że przyspieszyła ona dotychczasowe trendy i zapoczątkowała nowe – twierdzi Flora Harley, ekspertka Knight Frank. 

Prawie połowa deweloperów, ankietowanych przez tę firmę rozważa wprowadzanie zmian, których przed 2020 r. nie brali pod uwagę. 77 proc. przyznaje, że najprawdopodobniej skorzysta w swoich budynkach z nowoczesnych technologii, w tym rozwiązań bezdotykowych. 75 proc. planuje projektować więcej przestrzeni dla pracujących zdalnie, a 41 proc. myśli o budowaniu większych mieszkań. 17 proc. najprawdopodobniej zaprojektuje apartamenty z prywatnymi wejściami i windami, a 36 proc. – przestrzenie na domowe siłownie. Deweloperzy częściej rozważają także wprowadzenie systemów do głosowego sterowania windami. 

- Ludzie najprawdopodobniej będą spędzali więcej czasu we własnych domach, co będzie skłaniało do przearanżowania przestrzeni. Na znaczeniu zyskuje elastyczność. Pożądane są np. mieszkania z pokojami, które – w zależności od potrzeb - mogą służyć jako sypialnia, gabinet albo jadalnia. Zwiększyło się też zapotrzebowanie na przestrzenie zamknięte, zapewniające prywatność. Na znaczeniu zyskuje ponadto technologia bezdotykowa. Takie rozwiązania stosuje się np. do włączania ekspresów do kawy. Wystarczy skanujesz kod QR i przyciski pojawiają się na twoim telefonie. Technologia może być stosowana np. w windach - mówi Erin van Tuil partner w firmie One Barangaroo, działającej w Australii. 

- Do wielu naszych projektów mieszkaniowych wprowadziliśmy przestrzenie, które można będzie wynajmować do pracy. Home-office zwiększył potrzebę posiadania dostępu m.in. do dobrej jakości łączy komunikacyjnych, przestrzeni konferencyjnych czy nawet tak prozaicznych rzeczy jak możliwości wydrukowania dokumentów - mówi John Mulryan, dyrektor zarządzający firmy Ballymore, która buduje w Londynie luksusowe wieże mieszkalne pod nazwą Wardian 

Projektowanie zmienia formę 

Na tym nie koniec zmian. 38 proc. respondentów rozważa wprowadzenie w swoich inwestycjach większych udogodnień dla rowerzystów, co odpowiada działaniom europejskich miast. Według Europejskiej Federacji Cyklistów, która ma swoją siedzibę w Brukseli, europejskie samorządy zobowiązały się do zainstalowania ponad 2000 kilometrów tymczasowych ścieżek rowerowych. Już teraz jest ich ponad 1000 kilometrów, a działają m.in. w Budapeszcie, Mediolanie, Wiedniu i Berlinie.  

Deweloperzy, ankietowani przez Knight Frank przyznają też, że pandemia zmieniła sposób sprzedaży mieszkań. 63 proc. chce wykorzystywać do tego technologie wirtualne jak obrazy 3D czy wirtualne spacery.  

Dopiero czas pokaże na ile te trendy okażą się długoterminowe. Po pierwsze dane na temat cen i sprzedaży za II kwartał mogą być mylące – ze względu na lockdown, w którym przez pewien czas kupujący w dużej mierze zniknęli z rynku, a gdzieniegdzie transakcji nawet nie można było dokonywać z mocy prawa. Nie można wykluczyć też, że opracowanie szczepionki, skutecznych metod terapii, a tym bardziej leku na wirusa może skutecznie i szybko skusić nas do powrotu do większości naszych przedepidemicznych przyzwyczajeń. 

Artykuły, które mogą Cię zainteresować