Cztery ściany dla dobrej formy

Domowa siłownia nie wymaga wielkiej przestrzeni.


O czym przeczytasz?

Siłownia na małym metrażu

Ostatnie wzrosty liczby zachorowań na COVID-19 skłoniły rząd do ponownego wprowadzenia obostrzeń w codziennym życiu. Jednym z nich było zamknięcie siłowni. Choć decyzja spotkała się ze sprzeciwem wielu stałych bywalców takich miejsc, na razie nie pozostaje im nic innego, jak uzbroić się w cierpliwość, albo… pomyśleć o alternatywie.

W poniższym artykule podpowiadamy miłośnikom aktywności fizycznej, jak zadbać o formę we własnych czterech kątach, i to na całkiem niewielkiej przestrzeni.

Siłownię zmieścisz w szafie

Jak twierdzą specjaliści od fitnessu, w minimalistycznych warunkach najlepiej sprawdzi się kalistenika, czyli trening, opierający się na ćwiczeniach z własną masą ciała. Potrzeba do niego naprawdę drobnego sprzętu, typu drążek. Najprostsze, zakładane na framugę drzwi kosztują około 100-200 zł, a po treningu można je po prostu schować do szafy.

Minimum miejsca zajmą także różnej grubości gumy fitnessowe, służące nie tylko do rozgrzewki, ale i zwyczajnych ćwiczeń.

Dla bardziej zaawansowanych, dobrym uzupełnieniem treningu będą kółka gimnastyczne na paskach, w cenie 200-300 zł, a także pasy i taśmy typu TRX – ich koszt - w zależności od marki i jakości wykonania - to 100-1000 zł.

Innymi propozycjami dla wymagających są poręcze treningowe czyli tzw. paraletki oraz kamizelki z obciążeniem. Pierwsze z akcesoriów kosztuje około 100 zł, ale niektórzy robią je sami ze zgrzanych rurek PCV. Z kolei kamizelkę z obciążeniem 10 kg można kupić już za 200 zł.

Na cienki i gruby portfel

Dodatkowe zakupy sprzętów są w zasadzie uzależnione od grubości portfela ćwiczącego. W mieszkaniu można z powodzeniem wykorzystywać zestawy ciężarków albo mniejsze sztangi. Pierwsze rozwiązanie to koszt kilkuset złotych, np. za zestaw hantli o masie 10-20 kg trzeba zapłacić 200-300 zł. Ciekawą opcją są ciężarki regulowane, czyli takie, których obciążenie wybieramy za pomocą pokrętła albo przycisków. Jest to jednak rozwiązanie dla osób o zasobniejszym portfelu, jeden taki ciężarek kosztuje kilkaset złotych. 300-400 zł zapłacimy natomiast za niewielką sztangę o obciążeniu około 20 kg.

Na niewielkim metrażu można także trenować jazdę na rowerze, co umożliwiają trenażery. Te najtańsze kosztują już około 500 zł. Osoby z większym zasobem gotówki mogą wybierać wśród bardziej zaawansowanych systemów, w cenie kilku tysięcy złotych.

Dodatkowo, można dokupić oprogramowanie (np. Zwift), symulujące jazdę w plenerze. Po zintegrowaniu go z komputerem, smartfonem czy telewizorem można „uczestniczyć” w wirtualnych wyścigach. W tym przypadku, pełnię doznań zapewni jednak droższy trenażer, który dostosuje opór do trasy.

Wiosną tego roku, a więc tuż po wybuchu pandemii koronawirusa w Polsce, odbył się nawet tzw. „Wyścig z pokoju”. W rywalizacji - obok wielu amatorów - wystartowali też profesjonaliści, w tym Michał Kwiatkowski.

Wszystkie wymienione ćwiczenia wymagają minimum przestrzeni i z powodzeniem można je wykonywać nawet w kawalerce. Jeśli jednak dysponujemy dużym metrażem, także nasze pole do manewru będzie większe. Bardzo dobrze wykorzystał tę możliwość Lionel Sanders, kanadyjski triatlonista, który zasłynął nie tylko swoimi zwycięstwami w zawodach, ale też tym, że cały swój trening realizował w domu, wykorzystując do tego bieżnię, trenażer rowerowy i mały basen z przeciwprądami w piwnicy.  

Szybka metamorfoza

Co ciekawe, regularne treningi w mieszkaniu, wcale nie muszą oznaczać, że będzie ono wyglądało jak siłownia. Na rynku dostępnych jest wiele rozwiązań, które pozwolą w kilka minut zaadaptować nasz salon na salkę fitness i odwrotnie.

Przykładowo, niektóre pracownie wnętrzarskie wykonują na zamówienie łóżka, które - w kilka sekund – można ustawić w pozycji pionowej, równolegle do ściany. Od spodu, łóżko ma zamontowane półki z przymocowanymi ozdobnymi skrzyneczkami, a więc po podniesieniu do pionu, staje się szafką z pojemnikami, w których można schować np. hantle, gumy czy obręcze.

Artykuły, które mogą Cię zainteresować