Ceny mieszkań idą w górę

Wbrew oczekiwaniom osób, planujących zakup własnego M, stawki za metr wzrosły. Zjawisko dotyczy nie tylko Polski, ale także wielu innych krajów, np. Kanady, Chin czy Brazylii.


O czym przeczytasz?

Wzrosły stawki za metr kwadratowyPandemia koronawirusa nie obniżyła cen mieszkań, wręcz przeciwnie – w wielu państwa poszły one w górę. Tak przynajmniej wynika z dostępnych obecnie danych, np. według, niemieckiego urzędu statystycznego Destatis, na który powołuje się portal RynekPierwotny.pl, w II kw. 2020 r. lokale mieszkalne nad Renem zdrożały o 5,6 proc. w porównaniu do II kw. 2019 r. Względem I kwartału 2020 r. wzrost wyniósł 1,4 proc.  

Wzrosły stawki za metr na świecie 

Ciekawych wniosków dostarcza także raport Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). Zgodnie z publikacją, w II kw. 2020 r. ceny we wszystkich uwzględnionych dotychczas państwach – w porównaniu z I kwartałem 2020 r. – wzrosły. W mocno dotkniętych pandemią Chinach zwyżka była mniejsza niż w Niemczech i wyniosła 0,8 proc. Statystyki wskazują również na niewielki wzrost cen nieruchomości w Brazylii – o 0,5 proc. Z kolei w Kanadzie wyniósł on 2,2 proc. Do grona państw, w których mieszkania podrożały zaliczają się także: Szwajcaria, Norwegia i Islandia. Zwyżki sięgnęły tu odpowiednio: 0,9, 0,8 i 2 proc. 

Według OECD, także rynek amerykański zanotował delikatne wzrosty. W II kwartale 2020 r. nieruchomości były tu droższe o 0,8 r. w porównaniu z kwartałem poprzednim.  

Co ciekawe, mimo wzrostu cen oraz pandemii, Amerykanie bardzo chętnie kupują nieruchomości, a zwłaszcza domy. Jak donosi Metrohouse, organizacja zrzeszająca amerykańskich pośredników w obrocie nieruchomościami National Association of Realtors (NAR) w lipcu 2020 r. sprzedała o 24,7 proc. więcej używanych domów niż dwa miesiące wcześniej. To największy miesięczny wzrost od 1968 r. Jednocześnie odnotowano wzrost sprzedaży o 8,7 proc. w porównaniu do tego samego okresu w 2019 r. 

- Zwiększonemu popytowi sprzyjało niskie oprocentowanie kredytów. Według NAR podaż domów wystawionych na  sprzedaż jest najniższa od 1982 r. Przy ograniczonej podaży rośnie średnia ceny sprzedawanej nieruchomości, która obecnie wynosi 304,1 tys. USD, co oznacza wzrost o 8,5 proc. w skali roku. Po uwzględnieniu wskaźnika inflacji obecne ceny są najwyższe od 2006 r., kiedy liberalne podejście banków do kredytowania spowodowało bańkę cenową na rynku nieruchomości – tłumaczy Marcin Jańczuk, ekspert Metrohouse.  

Zwyżki zanotowano także w Polsce 

Nic nie zwiastuje także obniżek stawek za metr nad Wisłą. Według Narodowego Banku Polskiego, w II kwartale 2020 r. (w porównaniu z kwartałem poprzednim) średnie ceny transakcyjne nowych mieszkań poszły w górę w Bydgoszczy, Krakowie, Kielcach, Lublinie, Olsztynie, Poznaniu i Zielonej Górze.  Największą zwyżkę – o 4,3 proc. – odnotowano w stolicy Małopolski. W przypadku rynku wtórnego, mieszkania podrożały we wszystkich siedemnastu przeanalizowanych przez NBP miastach. Największy wzrost zanotowano w Lublinie – aż o 7,8 proc. 

Oczywiście, za wcześnie jest, by ogłosić koniec problemów rynku nieruchomości. Trzeba pamiętać, że dane za II kwartał 2020 r. mogą się okazać niereprezentatywne, ze względu na spadek liczby zawieranych transakcji. O narodzinach nowych trendów będziemy mogli najwcześniej mówić na przełomie 2020 i 2021 r.

Artykuły, które mogą Cię zainteresować