Boom na brytyjskie nieruchomości

Sprzedaż domów i mieszkań na Wyspach wzrosła o ponad 1/5.


O czym przeczytasz?

Brytyjczycy kupują domy na potęgę

We wrześniu 2020 r. Brytyjczycy kupili aż o 21,3 proc. więcej domów i mieszkań niż w sierpniu – pokazują wstępne dane Urzędu Skarbowego i Celnego Jej Królewskiej Mości (Her Majesty’s Revenue and Customs, HMRC). Można przypuszczać, że na wynik złożyło się kilka czynników, w tym wakacje podatkowe, odmrożenie gospodarki po lockdownie, wzmożony trend inwestycyjny, a także działania władz monetarnych i rządu.

Szturm na własne cztery kąty

HMRC szacuje, że we wrześniu 2020 r. na Wyspach przeprowadzono ponad 98 tys. transakcji mieszkaniowych, czyli tylko o 0,7 proc. mniej niż przed rokiem. Po okresie niepewności, związanej z pandemią COVID-19, doszło do mocnego odbicia.

- Obrót był zbliżony do poziomu z zeszłego roku i zgodny ze średnimi miesięcznymi z ostatnich lat. Poziom przyznanych kredytów hipotecznych na zakup mieszkania wzrósł do najwyższych poziomów sprzed kryzysu finansowego z 2008 r. Zatem jest prawdopodobne, że liczba transakcji będzie rosła także w kolejnych miesiącach, zwłaszcza, że koszty kredytów raczej pozostaną na historycznie niskich poziomach. Aktywności na rynku mieszkaniowym służyć będą także działania rządu, wspierające zatrudnienie i wzmagające popyt na nieruchomości – powiedział portalowi Propertywire.com Alan Cleary, dyrektor zarządzający kredytami hipotecznymi w OneSavings Bank.  

Eksperci przyznają, że wyniki sprzedażowe przeszły ich najśmielsze oczekiwania, a wysoki popyt widać w całym kraju, choć – co zaskakujące – jest on nieco słabszy w Londynie i Południowo-Wschodniej Anglii.

Ułatwienia dla kupujących

Boom na brytyjskie domy i mieszkania to pokłosie wakacji podatkowych, zapowiedzianych na początku lipca 2020 r. przez Rishiego Sunaka, ministra skarbu Wielkiej Brytanii. Według jego planu, osoby, które zakupią mieszkanie albo dom do wartości 500 tys. GBP (wcześniej 125 tys. GBP)  będą zwolnione z podatku od zakupu nieruchomości (odpowiednik rodzimego PCC, czyli podatku od czynności cywilnoprawnych). Przy wyższej kwocie podatek będzie rósł do maksymalnie 12 proc. Ulga podatkowa obowiązuje do 31 marca 2021 r.

Warto dodać, że w Wielkiej Brytanii, można wziąć kredyt na zakup nieruchomości w wysokości 95 proc. jej wartości. Takie rozwiązanie oferuje program rządowy „Help to Buy - Equity Loan”. Propozycja jest jednak skierowana wyłącznie do osób, kupujących mieszkanie albo dom po raz pierwszy i to od dewelopera. Maksymalna cena nieruchomości to 600 tys. GBP.

Kredyt dzieli się na dwie części – rządową, która wynosi 20 proc. wartości nieruchomości i finansowanie banku, przyznawane do 75 proc. ceny. Co ważne, pożyczka rządowa przez pierwsze pięć lat jest nieoprocentowana.

Rynki trzymają się mocno

Masowe zakupy nieruchomości to niejedyne ciekawe zjawisko na rynku brytyjskim. Jak podaje Propertywire.com, powołując się na dość odważne szacunki firmy Reallymoving, tegoroczny wzrost cen nieruchomości może sięgnąć aż 17,5 proc. Tylko w ostatnim kwartale 2020 r. zwyżka wyniesie 8,8 proc.

- Nasze dane wskazują na dalszy silny wzrost cen w okresie poprzedzającym Boże Narodzenie, jednak mniejsze tempo wzrostu w listopadzie i grudniu może sugerować, że polockdownowy wzrost spowolni - mówi portalowi Propertywire.com Rob Houghton, dyrektor generalny firmy Reallymoving.

Warto zaznaczyć, że nie tylko brytyjski rynek mieszkaniowy trzyma się mocno. Jak wynika z danych JLL, w III kwartale 2020 r. deweloperzy działający w sześciu największych polskich miastach sprzedali 13,3 tys. mieszkań, o 94 proc. więcej niż w poprzednim kwartale. Wbrew powszechnym oczekiwaniom nie zmieniły się także ceny. Poza tym, wielu deweloperów, ankietowanych przez serwis Dompress.pl, spodziewa się ich wzrostów w nadchodzących miesiącach.

 

Artykuły, które mogą Cię zainteresować