Będzie nowy program dopłat do zakupu mieszkań. Właśnie trwają nad nim prace

Trwają prace nad nowym programem rządowym, który ma ułatwić zakup mieszkania. Tym razem nie chodzi o dopłacanie do odsetek


O czym przeczytasz?

Nowe osiedle

Program „Mieszkanie plus”, który miał dać dostęp do tanich mieszkań, okazał się niewypałem. Trwają prace nad kolejnym rozwiązaniem, które ma ułatwić zakup mieszkania.

Dopłaty, ale nie do kredytów

Nowy program ma zakładać dopłaty rządowe przy zakupie mieszkań. Anna Kornecka, wiceminister w resorcie rozwoju, która zajmuje się tam budownictwem, powiedziała serwisowi prawo.pl że właśnie pracuje nad pakietem skierowanym do tych, dla których cena stanowi istotną barierę w zakupie mieszkania, opartym na  dofinansowaniu do zakupu lokalu.

Chodzi o dopłaty, które ułatwiłyby zebranie pieniędzy na wkład własny, wymagany przez banki przy kredycie.

Wkład własny to duża bariera

Kornecka nie zdradziła, o jakim poziomie dopłat myśli resort rozwoju, jednak bez wątpienia jest to jeden z największych problemów, jakie pojawiają się przy zakupie mieszkania. Co do zasady wymagania nałożone przez banki mówią, że wkład własny musi wynosić 20 proc. wartości mieszkania, ale 10 proc. może zostać objęte ubezpieczeniem. Jednak dla wielu osób już zgromadzenie od 30 tys. do ponad 50 tys. zł, w zależności od rynku, nie jest rzeczą łatwą.

Na dodatek banki bardzo ostrożnie podchodzą do kwestii wkładu własnego i mają w tej sferze większe wymagania niż wynikałoby to z zaleceń nadzoru finansowego. Przykładem może być lato tego roku, gdy po wybuchu epidemii banki podniosły wymagania co do wkładu własnego nawet do poziomu 40 proc. Ta zmiana sprawiła, że wiele osób, które dysponowały już odpowiednią kwotą, musiało odłożyć plany co do zakupu mieszkania, a jeszcze większe grono praktycznie straciło możliwość zakupu mieszkania, bo zebranie od 120 tys. do blisko ćwierć miliona złotych jest poza ich zasięgiem.

Wprawdzie banki złagodziły politykę kredytową, obniżając też wymagania co do wkładu, ale to właśnie on jest jedną z głównych barier przy zakupie mieszkania. W tej sytuacji każda pomoc rządu, służąca zgromadzeniu odpowiedniego wkładu własnego, dla wielu osób oznacza rozwiązanie kwestii „mieć czy nie mieć” własnego mieszkania.

Skąd pieniądze na wkład własny?

Ale także dla państwa zebranie środków na wkład własny może nie być łatwe, zwłaszcza, że w grę wchodziłyby dopłaty do dziesiątek tysięcy kredytów rocznie. Jednak są inne rozwiązania, które umożliwiają dopięcie finansowe kwestii wkładu, bez wykładania miliardów złotych.

Jednym z nich są gwarancje, udzielane przez jedną z państwowych instytucji, które mogłyby dla banków być odpowiednikiem wkładu własnego. Osoby ubiegające się o kredyt o pierwsze mieszkanie otrzymywałyby taką właśnie gwarancję, co dla banku stanowiłoby podstawę do udzielenia finansowania.

To rozwiązanie stosunkowo bezpieczne, bo spłacalność kredytów hipotecznych na mieszkanie, w którym żyją kredytobiorcy jest wysokie, i jednocześnie łatwo dostępne, bo wiązałoby się ze znacznie mniejszymi środkami finansowymi ze strony państwa.

Artykuły, które mogą Cię zainteresować