5 rzeczy wymyślonych w PRL-u, które wróciły do mody. Urządzamy wnętrza i spędzamy czas jak dawniej

Moda na estetykę i klimat okresu PRL-u nie słabnie. Trendy w aranżacji wnętrz i stylu życia sięgają do tamtych rozwiązań. Przedstawiamy 5 wynalazków minionej epoki, które powróciły do łask


O czym przeczytasz?

Moda na przedmioty z PRL-u w Polsce dotyczy raczej pokoleń, które tego czasu nie pamiętają. To PRL z komedii Stanisława Barei. Nie chodzi o nostalgię za dawnym ustrojem, czy afirmację ówczesnej sytuacji politycznej. To raczej część szerszego światowego trendu. Zachwycamy się estetyką powojennego modernizmu, tzw. mid-century modern. Odkrywamy rodzimy design z tamtego okresu. Poszukujemy autentyczności. Odchodzimy od tego, co produkowane masowo, w sklepach sieciowych. Także ze względów ekologicznych. Częściej wybieramy rzeczy używane, z historią, a także te wykonane ręcznie lub własnoręcznie.

fotele 366 Chierowskiego

Meble. Polski design mid-century modern

Jeszcze do niedawna traktowane jako bezwartościowe, dzisiaj polskie meble vintage zyskały niezwykłą popularność. Perełki PRL-u, czyli meble znakomitych polskich projektantów pracujących wówczas dla państwowych fabryk, po czasie swojej świetności trafiły na czarną listę sprzętów niechcianych w naszych domach. Od lat 90. zaczęły z nich masowo znikać wyrzucane na śmietnik lub przeznaczane na opał. Obecnie te, które ocalały stały się białymi krukami i prawdziwymi zdobyczami dla kolekcjonerów. Dziś unikaty takie jak oryginalne fotele z lat 60., nawet te do renowacji, trafiają do sprzedaży w wysokich cenach, a i tak niełatwo je upolować. Wiele osób pragnie samodzielnie odrestaurować swoje vintage skarby, by cieszyć się meblem z historią i efektem pracy własnych rąk.

Powstają także firmy produkujące na nowo i przywracające do sprzedaży przedmioty polskiego projektu zaprojektowane przed laty. Jedną z takich firm jest VZOR. Marka wprowadziła do produkcji seryjnej m. in. ikonę polskiego designu - wspaniały fotel Romana Modzelewskiego RM58. Dzięki 366 Concept również legendarny fotel proj. Józefa Chierowskiego z 1962 r. – Model 366 powrócił w jeszcze doskonalszym wydaniu. Także firmy Nowymodel czy Politura specjalizują się w przywracaniu do życia mebli wybitnych polskich projektów. m.in. projektów Rajmunda Teofila Hałasa i Janusza Różańskiego. Dzięki tym inicjatywom możemy mieć mebel retro, ale zupełnie nowy, wyprodukowany seryjnie wg oryginalnego projektu.

Zainteresowaniem cieszą się nie tylko fotele, stoliki czy krzesła z epoki PRL-u. Do łask powraca także emblematyczny wynalazek tamtych czasów, czyli do niedawna dyskredytowana meblościanka. Ten niezwykle praktyczny mebel jest interpretowany na nowo i pojawia się coraz częściej w projektach współczesnych wnętrz. Funkcjonalne i kompaktowe meble z drugiej połowy XX w. mieszczą się w każdym wnętrzu i odpowiadają nomadycznemu stylowi życia młodego pokolenia.

Makatka Tartaruga

Makatki i makramy

Na fali trendu DIY oraz zainteresowania rzemiosłem i rękodziełem do łask powróciła także tkanina artystyczna. Do naszych wnętrz wróciły ozdobne makatki i kilimy, a także plecione makramy. Popularne do lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku tkane obrazy i plecione ozdoby dzisiaj przeżywają ponowny renesans. Ich forma nieco jednak ewoluowała. Tkane makatki przybierają formę nowoczesnych grafik lub awangardowe kolory i kształty. Niektóre projekty kilimów, jak te studia Tartaruga, zwracają uwagę świata designu, otrzymując prestiżowe nagrody. Taką niewielką oryginalną ozdobę wykonać można również samemu w domu. Świetnie sprawdzi się we wnętrzu w stylu boho. Wystarczy zaopatrzyć się w prosty zestaw i włóczkę lub sznurek. Popularnością cieszą się także tkackie lub makramowe warsztaty, na których własne dzieło wykonamy pod okiem doświadczonego profesjonalisty.

Kwietnik ścienny Bujnie

Kratka z paprotką. Rośliny doniczkowe

Moda na „kwiaty doniczkowe” zapanowała już kilka lat temu. Związany z nurtem „zielonej” architektury, czyli biofilią, trend ozdabiania wnętrz roślinami nie słabnie i prawdopodobnie pozostanie z nami na dłużej. Z zacięciem uprawiamy rośliny w naszych mieszkaniach. Powiększamy kolekcje, wzbogacając o wciąż nowe okazy. Rośliny doniczkowe przestały być domeną naszych babć czy mam. Zielone szaleństwo ogarnęło zarówno millenialsów, jak i pokolenie Z. Wystarczy zajrzeć do serwisów społecznościowych. Wiele młodych osób przyznaje, że rośliny to hobby, które wciąga. Sztuką jest nie tylko pielęgnacja roślin, ale odpowiednie ich wyeksponowanie. Doniczki i osłonki to nie wszystko. Co, jeżeli na półkach i parapetach zabraknie miejsca? Albo, jeżeli szukamy czegoś specjalnego? Wtedy sięgamy po specjalne stojaki, ścienne kwietniki lub wiszące makramy. Tylko czy tego już kiedyś nie było? Metalowa kratka z paprotką zawieszona na ścianie zdecydowanie przestała być reliktem minionej epoki. Stała się modnym elementem wystroju wnętrza. Nowoczesne kwietniki, zarówno te stojące, jak i wiszące, metalowe i makramowe produkuje kilka niezależnych polskich marek np. Bujnie, Kwietnik czy Manufaktura Wadoshka.

Kubek sport MAMSAM

Kubki barowe

Symbolem estetyki PRL-u stały się także popularne ceramiczne kubki bez ucha, w których bary mleczne i stołówki serwowały kawę zbożową czy kompot. Obecnie ich produkcją i sprzedażą zajmuje się m.in. marka MAMSAM. Jej pierwsze wzory na kubkach bezpośrednio nawiązywały do polskiej grafiki użytkowej z lat 70., Z czasem jednak współpracujący z producentem projektanci zaczęli traktować ceramiczne kubki także jako nośnik dowcipnych komentarzy do współczesności i odnosić się do bieżących wydarzeń czy tekstów kultury. Kubki MAMSAM to kawałek historii wzornictwa zza żelaznej kurtyny, a także galeria prezentująca prace wyróżniających się polskich grafików i projektantów. Powstają w limitowanych seriach, po kilkadziesiąt sztuk w jednym wzorze.

T-shirt działka moje hobby Pan tu nie stał

Działka, czyli wakacje na RODOS

Popularne w czasach PRL-u ROD, czyli Rodzinne Ogródki Działkowe (złośliwi dodają jeszcze Ogrodzone Siatką) przeżywają obecnie istne oblężenie. Tendencja zauważalna jest już od kilku lat, jednak w czasie pandemii nabrała dodatkowego rozpędu. Pokolenie 30-, 40- latków pracujących w dużych miastach zaczęło doceniać możliwość kontaktu z naturą i spędzenia wolnego czasu na świeżym powietrzu. Dzięki własnej działce ten luksus jest na wyciągnięcie ręki. Zakup działki jest stosunkowo niedrogi, a jej bliskość oszczędza czas na dojazdy. Polacy nie są wyjątkiem. Na całym świecie obserwujemy trend odzyskiwania i pielęgnowania terenów zielonych w miastach, m.in. zakładania miejskich upraw czy ogrodów komunalnych. Ogródki działkowe to spadek po minionej epoce, który może przynieść nam same korzyści. Uprawa ogródka ma nie tylko pozytywny wpływ na dobrostan psychiczny i redukcję stresu. Może również być odpowiedzią na problemy, jakie czekają nas w związku z kryzysem klimatycznym. Możliwość magazynowania deszczówki i uprawa pożywienia na własny użytek oznacza większą samowystarczalność. Kto wie, jak bardzo przydatne może się to okazać dla najmłodszych pokoleń. Co więcej, ogródki działkowe to niezabudowane zielone obszary w miejskiej tkance, które według specjalistów odegrają kluczową rolę w ratowaniu całych miast przed gwałtownymi skutkami zmiany klimatu. Działając jak gąbka, mogą regulować obieg wody w otoczeniu. Tak więc nie tylko działkowcom, ale nam wszystkim powinno zależeć na ochronie miejskich ogródków.

Zdjęcia pochodzą ze stron producentów: 366concept.com, Tartarugastudio.pl, Bujnie.pl, mamsam.pl, PanTuNieStal.com

 

 

Artykuły, które mogą Cię zainteresować