Kredyt hipoteczny na ziemię rolną? Trudne, ale możliwe

Banki chętnie skredytują zakup mieszkania czy domu, nie będzie problemu ze sfinansowaniem kupna działki budowlanej. Ale wzięcie kredytu hipotecznego na zakup ziemi rolnej będzie już trudne.


O czym przeczytasz?

Niełatwo o kredyt na ziemię rolnąJednym z efektów pandemii jest zwiększone zainteresowanie zakupem ziemi poza miastem. Wszystko przez lockdown – zupełnie inaczej spędzało się bowiem czas w zamknięciu w mieszkaniu w bloku, a inaczej – w niewielkim nawet domku na działce poza miastem.

Dużo zależy od działki

Oczywiście, niewiele osób stać na to, aby po prostu kupić interesującą go ziemię za gotówkę. Dlatego część z chętnych do zakupu ziemi w ustronnym miejscu poza miastem chce dokonać zakupu na kredyt. Niestety, to nie będzie łatwe.

Wiele zależy od tego, co dokładnie chcemy kupić. Jeśli interesuje nas zakup siedliska, a więc działki zabudowanej m.in. budynkiem mieszkalnym, z kredytem nie powinno być problemu. Siedlisko bowiem można zakwalifikować jako „nieruchomość gruntową, zabudowaną domem jednorodzinnym, trwale z tą nieruchomością związanym, oddanym do użytkowania”.

Nie powinno być także problemu, jeśli znaleźliśmy działkę rekreacyjną, bo większość banków ma w swoich regulaminach możliwość skredytowania takiego zakupu. Można dostać pieniądze nie tylko na zakup takiej działki, ale i na jej zagospodarowanie.

Ziemia rolna ziemi rolnej nierówna

Jeśli jednak chcemy kupić po prostu ziemię rolną, to nadal jeszcze mamy szansę na kredyt. Musimy tylko wybrać taki grunt, który w planie zagospodarowania przestrzennego przeznaczony jest pod budownictwo mieszkaniowe. Wiele gmin już przygotowało takie opracowanie i jest duża szansa, że akurat wybrana przez nas ziemia jest planem miejscowym objęta.

Procedura przekształcenia ziemi rolnej w budowlaną nie jest prosta, choć miejscowy plan ją ułatwia, na dodatek może wiązać się z kosztami odrolnienia, ale jest spora szansa, że uda się nam bank przekonać do skredytowania zakupu.

Ale gdy zainteresowała nas ziemia rolna, dla której albo nie ma planu zagospodarowania, albo plan nie uwzględnia budownictwa, wtedy o kredycie na zakup możemy zapomnieć (no chyba, że mamy gospodarstwo rolne albo przynajmniej kwalifikacje rolnika). Wprawdzie tylko niektóre banki piszą wprost na swoich stronach internetowych, że nie pożyczają na zakup ziemi rolnej, ale już w swoich regulaminach kredytów hipotecznych są bardziej jednoznaczne.

Nie kredytem, to pożyczką

Brak możliwości wzięcia kredytu hipotecznego nie oznacza wcale, że nie uda się nam pożyczyć pieniędzy na zakup ziemi. Możemy po prostu skorzystać z pożyczki.

Kredyt od pożyczki różni się tym, że o ile ten pierwszy musi być przeznaczony na konkretny, wskazany w umowie cel, to ta druga może zostać wykorzystana na cel dowolny. A więc osoba zainteresowana zakupem ziemi rolnej może skorzystać ze zwykłej pożyczki.

Jej podstawową wadą jest wysoka cena. Według NBP, średnie oprocentowanie pożyczki na cele konsumpcyjne dla gospodarstw domowych w lipcu 2020 roku wynosiło 6,5 proc., a więc było dwukrotnie wyższe niż odsetki od kredytu hipotecznego. Przy wysokich kwotach, a takie zwykle wchodzą w grę, kiedy mówimy o nieruchomościach, wysokie odsetki mogą mocno uderzyć nas po kieszeni.

Dlatego można spróbować wziąć pożyczkę hipoteczną. To połączenie zwykłej pożyczki z kredytem hipotecznym. Aby wziąć pożyczkę hipoteczną, musimy dysponować odpowiednim zabezpieczeniem w postaci nieruchomości – mieszkaniem, domem, działką budowlaną. Nieruchomość musi być wolna od obciążeń. I właśnie pod zastaw wskazanej nieruchomości bank udzieli nam pożyczki, którą możemy przeznaczyć na ziemię rolną. Banku nie interesuje, co kupujemy za pożyczone pieniądze, bo dysponuje już odpowiednim zabezpieczeniem.

Pożyczki hipoteczne droższe od kredytów

Ceny pożyczek hipotecznych są wyższe niż oprocentowanie kredytów hipotecznych, ale mimo wszystko jest to rozwiązanie znacznie tańsze od pożyczki gotówkowej. Ten produkt bankowy pozwala także na rozłożenie spłaty na 20 lat, a w niektórych bankach – nawet na 25 lat.

Maksymalna kwota, jaką można uzyskać, zależy od wartości zabezpieczenia. Limity są różne w różnych bankach. Zazwyczaj finansowanie nie przekracza 60 proc. wartości nieruchomości, będącej zabezpieczeniem, ale można dostać nawet 70 proc. wartości zabezpieczenia.

Artykuły, które mogą Cię zainteresować