Ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków – czy warto i na co trzeba zwrócić uwagę?

Ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków najczęściej zawierane są u nas jesienią. Wtedy dzieci idą do szkoły, a studenci zaczynają rok akademicki. Praktycznie więc co roku setki tysięcy osób stają przed problemem – jaką polisę NNW wybrać?


O czym przeczytasz?

Jaką polisę NNW wybraćZ ubezpieczeniem od następstw nieszczęśliwych wypadków jest trochę jak z samochodowym OC: Nikt nie chce, aby kiedykolwiek się przydało, ale jeśli już się przydaje, warto, żeby było porządne. Jednak o ile ubezpieczenia OC niewiele się od siebie różnią, to przy zakupie NNW (czyli od następstw nieszczęśliwych wypadków) jest większa dowolność.

Od czego zależy cena polisy od następstw nieszczęśliwych wypadków?

Zazwyczaj przy wyborze polisy NNW bierzemy pod uwagę jej cenę. Wielu osobom, zwłaszcza rodzicom, wydaje się, że jest to zbędny wydatek, więc im będzie taniej, tym lepiej. W efekcie zdarza się, że jeśli dojdzie do jakiegoś nieszczęścia, pojawia się zdziwienie, że świadczenie jest tak niskie.

Suma ubezpieczenia ma znaczenie

Po pierwsze – cena polisy zależy od sumy ubezpieczenia, czyli od maksymalnej kwoty, jaka może zostać w jego ramach wypłacona. Zazwyczaj im niższa jest składka, tym niższa suma ubezpieczenia. To zaś przekłada się na wysokość świadczeń.

Maksymalną wartości sumy ubezpieczenia można otrzymać w sytuacji, kiedy dojdzie do śmierci ubezpieczonego. Nikomu tego nie życzymy i na szczęście nie zdarza się to zbyt często. Ale trzeba pamiętać, że przy wypłacie odszkodowania z NNW bierze się pod uwagę uszczerbek na zdrowiu, który jest obliczany procentowo.

Przykładowo – złamanie żebra w jednej z firm ubezpieczeniowych zostało wyliczone na 2 proc. To oznacza, że jeśli dziecku czy studentowi zdarzy się złamać żebro np. podczas zajęć wychowania fizycznego, to z tego tytułu przysługuje mu wypłata z ubezpieczenia NNW w wysokości równej 2 proc. sumy ubezpieczenia. Jeśli ta suma wynosi 10 tys. zł, to wtedy kwota świadczenia wyniesie 200 zł, ale jeśli wykupimy polisę z sumą rzędu 30 tys. zł, to 2-proc. uszczerbek na zdrowiu ubezpieczyciel osłodzi nam kwotą 600 zł.

Takich pozycji na liście szkód na zdrowiu może być więcej. Jeśli ktoś miał takiego pecha, że złamał sobie nie tylko palec, ale jeszcze rękę, dostanie odszkodowanie za oba te urazy, bo procenty wynikające z poszczególnych szkód na zdrowiu się sumuje, jednak nigdy nie może ona przekroczyć 100 proc. sumy ubezpieczenia.

Koszt zależy od zakresu świadczeń

Po drugie – cena polisy od następstw nieszczęśliwych wypadków zależy od zakresu świadczeń. Polisy od NNW, kupowane dla dzieci czy dla studentów zwykle obejmują nie tylko czas, który dzieci spędzają w szkole czy na uczelni lub poświęcają na dojazd do miejsca nauki i powrót, lecz także czas wolny, a także okres, w którym dzieci przebywają w domu. W grę także wchodzą wyjazdy – polisy NNW zwykle również działają poza miejscem zamieszkania (choć warto zwrócić uwagę, czy w dokumencie nie ma np. zapisu, że polisa działa tylko na terytorium Polski).

Różnice jednak polegają na tym, co dostanie się w zamian za składkę. Im jest ona niższa, tym też zakres odpowiedzialności ubezpieczyciela – czyli liczba zdarzeń, wymuszających wypłatę odszkodowania – jest mniejszy. Przykładowo – w jednej z dostępnych na rynku polis NNW zapisane zostało, że wypłata odszkodowania będzie się wiązać tylko ze śmiercią ubezpieczonego lub nastąpi, jeśli ubezpieczony doznał trwałego uszczerbku na zdrowiu, wreszcie gdy wskutek wypadku okaże się konieczne nabycie np. środków ortopedycznych. Ale jeśli ktoś wykupi szerszą opcję, będzie mógł liczyć także na dodatkowe świadczenia, np. w postaci odszkodowania za każdy dzień niezdolności do nauki lub dofinasowania do kosztów leczenia następstw nieszczęśliwych wypadków.

Warto dodać, że zwykle firmy ograniczają wysokość kwot wypłacanych np. na zakup środków ortopedycznych do kwoty będącej równowartością sumy ubezpieczenia. Wiadomo, że w razie nieszczęścia na takie zakupy lepiej otrzymać 30 tys. zł niż 10 tys. zł.

Im więcej wyłączeń, tym niższa cena

Po trzecie – klauzule. Im więcej w umowie jest klauzul ze strony firmy ubezpieczeniowej, tym mniejsza jest ochrona, a tym samym niższa stawka. A klauzule warto czytać. Na przykład jedna z firm chwali się, że w razie wypadku zapewni pomoc psychologa. Ale jednocześnie zastrzega,  że na organizację wizyty i dojazdu nie wyda więcej niż 500 zł. Innym przykładem może być zobowiązanie się do wypłaty świadczenia z tytułu pogryzienia przez psa, ale tylko pod warunkiem, że skutkiem pokąsania będzie co najmniej jednodniowa wizyta w szpitalu.

Ceny polis od następstw nieszczęśliwych wypadków

Polisy NNW nie należą do drogich. Na rynku można znaleźć polisy, których ceny zaczynają się już od 30 zł (w przypadku ubezpieczeń zawieranych indywidualnie) rocznie. Ale niskie stawki oznaczają stosunkowo niewielki zakres ochrony i ewentualnych świadczeń. Jeśli chcemy wykupić większą ochronę, musimy liczyć się z wyższymi wydatkami, nierzadko przekraczającymi 100 zł rocznie, a są i takie, których ceny zbliżają do 200 zł.

Jak wybierać ubezpieczenie NNW?

Przede wszystkim warto przejrzeć najpierw polisy, które już mamy. Być może już mamy wykupione NNW dla siebie i członków rodziny, bo te polisy są często dodawane do innych ubezpieczeń. Wprawdzie ubezpieczenia NNW się dublują, a więc w razie nieszczęście np. będzie można uzyskać dwa odszkodowania, ale już na przykład przy wydatkach na opiekę medyczną takie dodatkowe świadczenia nie mają sensu.

Kolejną rzeczą, którą należy wziąć pod uwagę, jest to, przed czym chcemy zabezpieczyć dziecko czy studenta. Przykładowo – jeśli mamy w domu zapalonego sportowca (ale amatora, bo sportu zawodowego standardowe ubezpieczenie NNW nie obejmuje), to dobrze jest kupić polisę. W sporcie ryzyko urazów jest dość spore. Innym niebezpieczeństwem może być np. fakt, że w okolicy jest dużo osób, hodujących psy i że zdarzały się pogryzienia.

Wreszcie warto rozważyć, jakiego rodzaju świadczeń będziemy potrzebować. Mówiąc otwarcie, wypłata odszkodowania w razie np. śmierci dziecka nie zmniejszy bólu i rozpaczy rodzica i to bez względu na jej wysokość. Ale jeśli jednak dziecko złamie rękę w sposób tak nieszczęśliwy, że potrzebna będzie skomplikowana i długotrwała rehabilitacja, wówczas świadczenie bardzo się przyda. Dlatego najlepiej jest wybierać takie polisy, w których zapewniony jest jak najszerszy serwis ubezpieczyciela, związany z leczeniem następstw wypadków, refundacją wydatków na pomoce ortopedyczne itd. Czyli starajmy się wybierać takie polisy, które dadzą nam jak największą pomoc w razie leczenia następstw wypadku, a nie takie, gdzie obiecuje się nam wysokie kwoty w sytuacji, kiedy dojdzie do nieodwracalnej tragedii.

No i oczywiście należy zwracać uwagę na cenę.  Nie ma sensu kupować najtańszych rozwiązań, zwłaszcza tych, które sprzedaje się w szkole po rozpoczęciu roku szkolnego. Tamte polisy zwykle są bardzo mocno okrojone i mają niskie sumy ubezpieczeń. W efekcie w razie poważnego wypadku nie spełnią naszych oczekiwań. Może się bowiem okazać, że wypłacona kwota będzie  niewspółmiernie niska w stosunku do potrzeb. Zdecydowanie lepiej jest wybrać polisę samodzielnie – wtedy wprawdzie zapłacimy więcej, ale będziemy mogli liczyć na większą ochronę.

Artykuły, które mogą Cię zainteresować