Od początku roku giełdzie przybyło już 85 tys. nowych inwestorów

Od początku roku przybyło już 85 tys. nowych inwestorów. Magnesem jest możliwość zarobienia większych pieniędzy niż ułamki procent, jakie można dostać na lokatach bankowych. Kolejną zachętą może być debiut giełdowy Allegro


O czym przeczytasz?

Liczba inwestorów giełdowych rośnieJeszcze kilka lat temu magnesem, który przyciągał nowych inwestorów na GPW, były duże prywatyzacje, które dawały szanse na niezły zysk na debiucie. Ale od kilku lat na giełdzie nie pojawiają się już spółki Skarbu Państwa. Tymczasem w tym roku widać renesans zainteresowania giełdą.

Co miesiąc średnio 10 tys. nowych inwestorów

Od początku roku do sierpnia liczba rachunków maklerskich – jak wynika z danych KDPW – wzrosła o 85 tysięcy. To daje średnio nieco ponad 10 tysięcy nowych inwestorów miesięcznie. Faktycznie jednak tempo przyrostu nieco zwolniło – między lipcem a sierpniem przybyło bowiem „tylko” 6 tysięcy nowych inwestorów.

Przybywa rachunków maklerskich

Powody, dla których przybywa nowych inwestorów, są różne, ale bez wątpienia duże znaczenie miał lockdown – osoby, które wcześniej przymierzały się do rozpoczęcia inwestowania na GPW, wykorzystały przymusowy pobyt w domu i założyły rachunki.

Dodatkowe znaczenie miały dynamiczne wzrosty na GPW. Od 12 marca do 5 czerwca, a więc w niecałe 3 miesiące, WIG 20, główny indeks warszawskiej giełdy, wzrósł o ponad 40 proc. W tym czasie spadały odsetki od lokat, co wiązało się ze spadkiem stóp procentowych. Mówiąc wprost – na GPW można było nieźle zarobić, podczas gdy zyski z depozytów w bankach topniały z miesiąca na miesiąc.

Giełdzie pomoże duży debiut

Niestety, tempo wzrostu cen akcji już wyhamowało. Od 5 czerwca do chwili obecnej, czyli do początku trzeciej dekady września, wartość WIG 20 spadła o nieco ponad 7 proc. Wszystko przez pogorszenie się nastrojów na świecie – inwestorzy, tak optymistyczni wiosną, teraz zaczęli się obawiać skutków drugiej fali zachorowań, która właśnie trwa, oraz wpływu epidemii na gospodarkę.

Ale to niekoniecznie musi się przełożyć na spadek zainteresowania giełdą. W tym roku, mimo tak niesprzyjającej sytuacji w gospodarce globalnej, ma dojść na warszawskim parkiecie do czegoś, czego tu nie było od lat – do dużego, naprawdę dużego debiutu spółki giełdowej.

Chodzi o Allegro, tak dobrze znaną Polakom platformę handlu internetowego. Spółka ma zadebiutować – jak wynika z doniesień PAP– w październiku. Wartość akcji wprowadzanych do obrotu giełdowego to – wg PAP– między 8,6 a nieco ponad 11 mld zł. Przy takiej wycenie wartość samego Allegro wynosiłaby aż 40 mld zł, co uczyniłoby z tej firmy największą firmę notowaną na warszawskiej giełdzie.

Wg nieoficjalnych doniesień, przekazanych przez PAP, do inwestorów indywidualnych ma trafić ledwie kilka procent akcji. Ale od dawna zasadą było, że duży i głośny debiut znanej firmy przyciągał nowych graczy na GPW. Możliwe, że już wkrótce dowiemy się z danych KDPW, czy ta reguła zadziałała również przy Allegro.

Artykuły, które mogą Cię zainteresować