Otwarta bankowość w polskich bankach powoli przestaje być tylko zabawką

Otwarta bankowość miała być rewolucją, ale na razie pozostaje nadal ciekawostką. Choć na szczęście przybywa funkcjonalności


O czym przeczytasz?

Bankomat

Otwarta bankowość, która swego czasu wywołała tyle emocji wśród bankowców, miała przynieść zmiany w sposobie, w jakim korzystamy z rachunków bankowych i kupujemy w sieci. Ale na większe zmiany trzeba poczekać.

Podglądanie rachunków to za mało

Jedną z nowości, jaka pojawiła się w ramach otwartej bankowości w polskich bankach, są tzw. agregatory kont. To funkcjonalność, która miała umożliwić zarządzanie środkami na kilku kontach w kilku bankach z poziomu jednej aplikacji bankowej. Polegać to miało na tym, że wystarczy podłączyć konta z innych banków pod jedną aplikację, aby móc zlecać przelewy, zakładać lokaty i dokonywać wszystkich operacji, jakie są możliwe na rachunkach.

Niestety, w niektórych bankach agregatory kont służą głównie do podglądania stanu rachunków w innym banku. To oznacza, że jeśli ktoś ma konta w dwóch bankach, X i Y, to po podłączeniu konta z banku X pod aplikację banku Y, będzie mógł tylko zobaczyć, ile ma pieniędzy na rachunku w banku X. Żeby przeprowadzić jakąś operację, musi się po prostu zalogować w aplikacji banku X.

Przelewy dostępne coraz szerzej

Na szczęście to się powoli zmienia. Coraz więcej instytucji oferuje agregatory kont, które dają możliwość zlecania przelewów.

O takiej funkcjonalności poinformował właśnie Bank Pekao. Posiadacze kont w ośmiu innych bankach będą mogli podłączyć je pod rachunek w Pekao i z poziomu serwisu Pekao 24 zlecać przelewy. Wkrótce ta możliwość pojawi się także w aplikacji PeoPay. Jak zaznaczył bank, będzie można zlecić nie tylko przelewy krajowe, ale także zagraniczne (choć tylko w 6 bankach).

Podobną możliwość (choć bez przelewów zagranicznych) mają już klienci Santander Bank Polska oraz Alior Banku. W pierwszym przypadku przelewy z poziomu rachunku w Santanderze można zlecać w 7 innych bankach, zaś w drugim – w 6.

Inne banki też zapowiadają, że wkrótce dadzą możliwość inicjowania przelewów z kont innych instytucji finansowych z poziomu swojej aplikacji. Na razie jednak agregatory kont służą wyłącznie do przeglądania informacji o stanie innych rachunków.

Podgląd rachunku korzystny przy kredycie

Jednak nawet ta funkcjonalność może ułatwić życie klientom. Banki bowiem nauczyły się wykorzystywać zdobywane w ten sposób dane do weryfikacji zdolności kredytowej klienta. Jeśli klient podłączy inne konta do aplikacji banku, w którym chce dostać kredyt, i wyrazi zgodę, bank prześledzi informacje o wpływach i wydatkach i wyliczy zdolność kredytową bez konieczności dostarczania historii operacji.

Tak działają agregatory kont choćby w Banku Millennium czy w mBanku. Bank Pekao także oferuje taką funkcjonalność.

Warto zauważyć, że niektóre banki nie wymagają zaświadczeń o zarobkach do kredytu hipotecznego, jeśli wynagrodzenie klienta spływa na prowadzone przez nie konta. A w czasach epidemii uzyskanie takiego dokumentu, zwykle niezbyt skomplikowane, może być mocno utrudnione. Jeśli upowszechni się usługa, w ramach której klient zamiast dostarczać dokumenty o swojej sytuacji finansowej po prostu pokaże przez aplikację swoją historię konta w innych bankach, przyspieszy nieco proces uzyskiwania kredytu.

Artykuły, które mogą Cię zainteresować