Przeciętne mieszkanie w największych miastach kosztuje ponad 2 kilogramy złota

Potrzeba 2,3 kg złota, aby kupić 60-metrowe mieszkanie w Polsce. Jeszcze całkiem niedawno potrzeba było 3 kg. Ale jeśli nie masz kopalni złota w ogródku, to nie ma się z czego cieszyć – bo i mieszkania, i złoto drożeją, tyle że to ostatnie szybciej.


O czym przeczytasz?

Coraz tańsze mieszkania

Ceny złota biją ostatnio kolejne rekordy. Obecnie gram tego kruszcu kosztuje blisko 245 zł. I właściwie trudno prognozować, że w najbliższym czasie ten trend się odwróci. Nie są jeszcze znane szkody, jakie epidemia koronawirusa wyrządziła światowej gospodarce, nie wiadomo także, jak globalna sytuacja będzie wyglądać w najbliższych miesiącach. A jeśli prognozy są niepewne, inwestorzy zwracają się ku złotu. 

 Ile złota na metr kwadratowy 

Tylko w tym roku cena złota wzrosła o ponad 33 proc., a więc o 1/3. Obecnie złoto wygrywa z wszystkimi lokatami, nawet z mieszkaniami.  

Policzyliśmy, ile potrzeba złota, aby kupić 60-metrowe mieszkanie w Polsce. Cenę metra kwadratowego wzięliśmy z raportu NBP, który liczy przeciętną wartość na podstawie cen transakcyjnych z rynków pierwotnych w siedmiu miastach w Polsce (Gdańsku, Gdyni, Łodzi, Krakowie, Poznaniu, Warszawie i Wrocławiu). Okazało się, że na metr kwadratowy mieszkania w II kwartale 2020 roku potrzeba było 38 gramów złota. 

Lokale warte kilogramy

Jeśli tę cenę przeliczyć na 60 metrów, okazuje się, że na tak dużą nieruchomość potrzeba 2,28 kilograma złota. To mniej niż kwartał wcześniej, kiedy na zakup takiego metrażu potrzeba było prawie 2,5 kilograma żółtego metalu. 

Powody tak dużej zmiany są dwa – wg danych NBP przeciętna cena metra kwadratowego mieszkania na rynku pierwotnym nieco spadła, zaś kurs złota mocno poszedł do góry. Ale w tym tandemie to cena złota jest decydująca. Rośnie ona nieprzerwanie od 2018 roku. 

Złoto zyskuje w kryzysie 

Na koniec 2019 roku na zakup 60-metrowego mieszkania potrzeba było 2,69 kilograma złota. Rok wcześniej – 2,97 kilograma. Najwięcej trzeba było przydźwigać do siedziby dewelopera w pod koniec III kwartału 2018 roku – prawie 3,1 kilograma. 

Wcześniej tyle złota trzeba było wydać na mieszkanie w roku 2013. Wtedy też zmagaliśmy się z kryzysem, związanym z obawami o wypłacalność niektórych krajów Unii Europejskiej. Swoją drogą, o tamtym pogorszeniu się sytuacji gospodarczej mało kto pamięta, ale dla Polski jego efekty były bardziej dotkliwe od „wielkiego” kryzysu z lat 2007-2009. 

Kruszec lepszą lokatą kapitału 

Co właściwie wynika z tych wyliczeń? Ano to, że obecnie to złoto jest lepszą lokatą kapitału niż mieszkanie. Choćby dlatego, że spowolnienie gospodarcze zwykle skutkuje co najmniej stabilizacją cen nieruchomości, podczas gdy dodaje skrzydeł złotu. 

Jeśli więc ktoś zastanawia się nad inwestycyjnym zakupem mieszkania, może powinien rozważyć jednak wybranie się do firmy oferującej złote sztabki. 

Trzeba tylko pamiętać, że nie jest dobrym pomysłem przechowywanie złota w domu. Rozwiązaniem może być na przykład skrytka bankowa.  

 

Artykuły, które mogą Cię zainteresować