Banki wymagają wielu dokumentów przy kredycie na mieszkanie

Zaciągnięcie kredytu hipotecznego wiąże się z koniecznością zgromadzenia wielu dokumentów. Trzeba dostarczyć do banku zarówno papiery, które pozwolą ocenić stan prawny kupowanej nieruchomości, jak i zestaw zaświadczeń i informacji o naszych finansach


O czym przeczytasz?

Duża liczba dokumentów konieczna do kredytuKażdy z banków ma swoją własną procedurę i każdy może zażądać dokumentów, jakich gdzie indziej się nie wymaga. Dużo też zależy zarówno od tego, na co chcemy wydać pieniądze z kredytu, jak i naszej sytuacji zawodowej.

Jakie dokumenty są potrzebne dla oceny zdolności kredytowej?

Najmniej informacji będzie musiała dostarczyć osoba pracująca na etacie, a najwięcej przedsiębiorca, prowadzący działalność gospodarczą.

Osoby zatrudnione na etacie

Osoba, która ubiega się o kredyt hipoteczny, musi zgromadzić dokumenty, które posłużą do oceny jej zdolności kredytowej. W tym procesie pewnym ułatwieniem będzie, jeśli o kredyt ubiegamy się w banku, w którym mamy konto podstawowe, na które wpływa nasze wynagrodzenie.

Zwykle  bank wymaga od klienta zaświadczenia o źródle i wysokości miesięcznych dochodów.

To oznacza, że trzeba udać się do firmy, który nas zatrudnia i uzyskać tam potwierdzoną podpisem i pieczątką informację o dochodach. Zazwyczaj chodzi o dochód netto, a jeśli wysokość naszej pensji zmienia się, wówczas pracodawca musi wyliczyć średnią. W zależności od banku zaświadczenie może obejmować okres 3, 6 albo więcej miesięcy.

Niektóre banki żądają także informacji o wysokości wynagrodzenia, które trafia na nasze konto, a także wyciągu z naszego rachunku za określony czas (np. miesiąc czy kwartał). Znaczenie ma także to, czy posiadamy kartę kredytową lub limit kredytowy w koncie. Jeśli tak, też trzeba będzie dostarczyć informacje o wykorzystaniu tych produktów.

Jeśli jednak jesteśmy klientami banku, w którym chcemy zaciągnąć kredyt, jest nieco łatwiej. Niektóre banki wtedy wymagają wyłącznie oświadczenia o wysokości dochodów. Inne nadal żądają zaświadczenia o osiąganych dochodach, ale już nie chcą wyciągów z konta (bo same nim dysponują).

Oczywiście, zdarza się sytuacja, że o kredyt występujemy tuż po zmianie pracy. Wówczas czasem konieczne jest przedstawienie świadectwa pracy od poprzedniego pracodawcy, a także aktualnej umowy o pracę.

Jeśli uzyskujemy dodatkowe świadczenia, np. z ZUS, przydać się może zaświadczenie z tej instytucji o wysokości kwot, jakie dostajemy.

Osoby prowadzące działalność gospodarczą

O wiele trudniej będą miały osoby prowadzące działalność gospodarczą. Będą musiały się wybrać do urzędu skarbowego po zaświadczenie o niezaleganiu z podatkami. Przy okazji powinny także wpaść do ZUSu po podobne zaświadczenie, tyle że o niezaleganiu ze składkami. Do tego czasem konieczne będą dowody opłacenia zaliczek na podatek dochodowy za wskazany przez bank okres.

Do tego potrzebna będzie kopia PIT za poprzedni rok i w zależności od tego, jak się rozliczają z fiskusem, dane z księgi przychodów i rozchodów albo rachunek zysków i strat lub zestawienie przychodów ewentualnie decyzja ustalająca wysokość podatku w razie rozliczania się z wykorzystaniem karty podatkowej. No i jeszcze trzeba będzie pamiętać o ewidencji środków trwałych i amortyzacji.

Banki wymagają także często kopii decyzji o nadaniu REGONu, a także zaświadczenia o wpisie do ewidencji działalności gospodarczej. W niektórych przypadkach też konieczne będzie przedstawienie kopii decyzji o wyborze skali podatkowej.

Te dokumenty mogą się różnić  nie tylko w zależności od banku, ale także okresu roku, w którym wniosek się składa. Dlatego przedsiębiorcy po prostu będą musieli liczyć się z koniecznością sprawdzenia w banku, jakich dokładnie dokumentów będą potrzebować przy sprawdzaniu ich zdolności kredytowej.

Oczywiście, poza dokumentami poświadczającymi wyniki firmy oraz nasze pozytywne relacje z urzędami, trzeba będzie się jeszcze liczyć z koniecznością pokazania informacji o stanie konta, jeśli mamy je w inny banku niż ten, do którego wnioskujemy o kredyt. Tutaj zasady są podobne jak w przypadku etatowców.

Osoby zatrudnione na umowę zlecenia lub na umowę o dzieło

Nieco inne obowiązki będą miały osoby, które są zatrudnione na umowę zlecenie lub umowę o dzieło. Będą musiały przedstawić kopie umów, które obecnie obowiązują, a także umowy za określony czas wstecz (np. 6 miesięcy), z dowodami ich realizacji w postaci rachunków lub wpłat na konto. Do tego jeszcze zaświadczenie o niezaleganiu ze składkami ZUS, jeśli opłacamy je samodzielnie. Czasem potrzebne też będzie oświadczenie o kosztach realizacji umowy zlecenia czy też umowy o dzieło.

Te osoby, podobnie jak reszta, będą musiały także zapewnić bankowi wgląd w swoje konto. A więc mogą się liczyć z koniecznością przyniesienia wyciągów z konta i informacji o posiadanych usługach finansowych oraz ich wykorzystaniu (kartach kredytowych, limitach kredytowych w kontach).

Czy bank może poprosić o inne dokumenty?

Powyższe informacje podajemy orientacyjnie. Wiele banków żąda dodatkowych dokumentów, ale też nie wszystkie chcą takich zestawów jak te opisane powyżej. No i trzeba liczyć się z tym, że w trakcie procesu obliczania zdolności kredytowej urzędnicy bankowi mogą poprosić o dodatkowe informacje, nawet tak absurdalne jak choćby dyplom ukończenia studiów.

Zestawy dokumentów różnią się w zależności od tego, co kupujemy

Kolejna porcja dokumentów, jakie trzeba będzie zgromadzić przy ubieganiu się o kredyt hipoteczny, dotyczy samej nieruchomości, którą chcemy kupić. Tutaj wymagania mogą się różnić w zależności od tego, co właściwie chcemy nabyć – dom, mieszkanie czy działkę – oraz czy transakcja dotyczy rynku pierwotnego, czy też wtórnego.

Mieszkanie czy dom na rynku pierwotnym

Przy zakupie nieruchomości na rynku pierwotnym, a więc od dewelopera czy spółdzielni, jest o tyle łatwo, że tacy inwestorzy zwykle są dobrze zorientowani w procesie kredytowym i zazwyczaj wiedzą, czego klient będzie potrzebował. Dokumenty więc można zdobyć bez problemu.

Do wniosku przede wszystkim trzeba dołączyć przedwstępną umowę z deweloperem lub spółdzielnią. Jeśli mamy umowę deweloperską, to czasem banki wymagają, aby znalazł się w niej zapis o przeniesieniu własności na kupującego po podpisaniu aktu notarialnego.

Przy podpisaniu umowy przedwstępnej trzeba zwrócić uwagę, kto reprezentuje sprzedającego. Jeśli są to osoby niewymienione w KRS spółdzielni czy dewelopera, musimy poprosić o kopię pełnomocnictw, wystawionych dla podpisujących.

Do wniosku trzeba dołożyć także odpis z księgi wieczystej działki, na której realizowana jest inwestycja, wypis z KRS dewelopera czy spółdzielni, prawomocne pozwolenie na budowę i oświadczenie inwestora zastępczego (czyli firmy, która prowadzi prace budowlane). Jeśli w księdze wieczystej działki, na której prowadzona jest inwestycja, znajduje się adnotacja o kredycie bankowym, zaciągniętym na jej realizację, konieczna będzie jeszcze zgoda banku na bezobciążeniowe wydzielenie księgi wieczystej dla lokalu czy domu.

Przy zakupie mieszkania na rynku pierwotnym przyszły właściciel część należnej kwoty wpłaca już na etapie rezerwacji lokalu czy w momencie podpisania umowy przedwstępnej. Dokumenty potwierdzające wpłatę także trzeba będzie dodać do wniosku.

Część banków wymaga także decyzji o wydaniu zezwolenia na użytkowanie lokalu lub o przyjęciu bez zastrzeżeń zgłoszenia o zakończeniu robót budowlanych.

No i konieczna będzie wycena nieruchomości. O tę można poprosić bank, ale także można samodzielnie zlecić ją rzeczoznawcy. W tym ostatnim przypadku wycenę wraz z dokumentem poświadczającym kwalifikacje zawodowe rzeczoznawcy trzeba dołączyć do wniosku.

Mieszkanie czy dom na rynku wtórnym

Nieco prościej będzie, jeśli zdecydujemy się na zakup nieruchomości na rynku wtórnym. Wtedy obok umowy przedwstępnej będziemy musieli przedstawić wypis z księgi wieczystej (albo – w niektórych przypadkach – sam numer tej księgi). Jeśli kupujemy mieszkanie spółdzielcze własnościowe, to zamiast danych z księgi będziemy potrzebować zaświadczenie ze spółdzielni o prawie do lokalu własnościowego i o tym, że nie ma przeciwskazań dla założenia dla niego księgi wieczystej. Do tego jeszcze zaświadczenie o niezaleganiu z opłatami w spółdzielni.

Konieczne będzie także pozwolenie na użytkowanie lokalu lub domu lub zawiadomienie o zakończeniu robót budowalnych, które nie zostało zakwestionowane, ewentualnie decyzja o wymiarze podatku od nieruchomości. W niektórych przypadkach banki mogą zażądać wypisu i wyrysu z rejestru gruntów. Oczywiście, chodzi o zakup domu.

No i jeszcze konieczna będzie wycena. Tak jak i w przypadku rynku pierwotnego, można zlecić ją bankowi lub samemu znaleźć rzeczoznawcę, który ją przeprowadzi.

Zakup działki

Jeśli chcemy kupić ziemię, to warto wcześniej sprawdzić, czy mamy w ogóle szanse na kredyt. Niektóre banki bowiem nie kredytują zakupu ziemi rolnej. Ale gdy interesuje nas działka budowlana, to sprawa jest już prostsza.

Będziemy potrzebować odpisu z księgi wieczystej działki, którą chcemy kupić, albo odpisu z księgi wieczystej dla gruntu, z którego ma zostać wydzielona nasza ziemia, wraz z prawomocną decyzją o podziale nieruchomości (jeśli odpowiedniego zapisu nie ma w księdze). Gdy grunt nie posiada księgi wieczystej, wystarczy wypis i wyrys z rejestru gruntów. Jeśli dla danego terenu został uchwalony plan zagospodarowania przestrzennego, to także musimy uzyskać odpis, a jeśli nie ma, wówczas będziemy potrzebować decyzji o warunkach zabudowy, aby potwierdzić budowlany charakter działki.

Niezbędna także będzie umowa przedwstępna oraz wycena nieruchomości.

Czy warto wziąć dowód i paszport?

Czy to wszystko? Nie, bo przy składaniu wniosku trzeba będzie okazać dokumenty, potwierdzające naszą tożsamość. Część banków życzy sobie więcej niż jednego dokumentu, a więc obok dowodu warto zabrać prawo jazdy czy paszport.

Bank będzie chciał dowiedzieć się o nasz stan cywilny i o relacje majątkowe. A więc jeśli jesteśmy po rozwodzie, konieczne będzie orzeczenie sądu. Jeśli jesteśmy w małżeństwie, ale mamy rozdzielność majątkową, też będziemy musieli to wykazać.

Epidemia sprawiła, że banki starają się jak najwięcej swoich usług oferować w sieci. To dotyczy także kredytów hipotecznych – obecnie już nie jest rzadkością możliwość składania wniosków przez internet. To sprawia, że część wymagań, jakie stawiane są klientowi, odpada. Przykładem może być choćby kwestia ksiąg wieczystych, bo obecnie bank może sprawdzić księgę zdalnie. Jest więc szansa, że z czasem lista potrzebnych dokumentów i zaświadczeń będzie maleć.

Artykuły, które mogą Cię zainteresować